05.12.2015 | Czytano: 438

Czterech Polaków punktowało w jednoseryjnym konkursie

Skoczkowie mają pecha. W Lillehammer odbyła się tylko jedna seria skoków, do tego z wielkimi kłopotami (silny wiatr). Najlepszy z Polaków - Kamil Stoch był piętnasty.

W loteryjnych warunkach na normalnej skoczni Lysgaardsbakken dwukrotny mistrz olimpijski wylądował na 94,5 m. Pucharowe punkty zdobyło jeszcze trzech reprezentantów Polski. Maciej Kot (18. miejsce; 95 m), Stefan Hula (22. pozycja; 95 m) i Klemens Murańka (23. miejsce). Ten ostatni oddał najdłuższy zaliczony skok konkursu - 99,5 m - ale sporo punktów odjęto mu za wiatr i styl.

Wygrał Severin Freund. Niemiec oddał skok na odległość 94,5 metra. Niemiec o zaledwie 0,1 punktu wyprzedził Kennetha Gangnesa (95,5 m).

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama