11.11.2015 | Czytano: 1371

III liga: Dużo dymu, mało ognia

- Nie było nas w ofensywie. Wszyscy zagraliśmy słabo. To był najsłabszy nasz występ w tej rundzie – przyznał Fabian Fałowski, napastnik NKP.

W poczynaniach ofensywnych NKP nie było ognia. Dużo dymu, ale do szesnastki. Trudno było sforsować defensywę gości, która imponowała warunkami fizycznymi. Z kolei z przodu kielczanie mieli dwóch szybkich i świetnie wyszkolonych technicznie piłkarzy. A. i P. Paproccy robili sporo zamieszania w szeregach obronnych gospodarzy. Już w pierwszej połowie mieli okazję, by otworzyć wynik spotkania. Jeśli można się do czegoś doczepić w grze gości, którzy imponowali organizacją gry, to do skuteczności. Kielczanie złamali gospodarzy dopiero w 72 minucie. Wrzutka A. Paprockiego między dwóch obrońców na bramkę gospodarzy, a tam głowę wsadził Zawierucha, który 5 minut wcześniej pojawił się na boisku. Za moment po raz drugi wpisał się do protokołu, łapiąc żółtą kartkę. 4 minuty później Załecki huknął z ok. 40 metrów i piłka odbiwszy się od poprzeczki wylądowała w bramce. Strzał życia i stadiony świata.

- Kibice powinni być zadowoleni, bo byli świadkami dobrego widowiska, na poziomie pierwszej i drugiej ligi. Zagraliśmy mądrze i zdecydowanie. Cieszy, że stwarzamy wiele sytuacji, niestety szwankuje skuteczność – podsumował trener Korony, Sławomir Grzesik.

- Przespaliśmy cały mecz – twierdzi Fabian Fałowski. - Co innego mówimy sobie w szatni, a co innego jest na boisku. Masakra. Tak nie może być.

- Mecz mógł się podobać – mówi trener NKP, Marek Żołądź. - Dużo walki, chociaż mniej płynnej gry. Mieliśmy plan na ten mecz, ale nie wypalił. Nie pozwoliła nam na to Korona. Pierwszą drużyna ją napędza. Wiedzieliśmy, że kto popełni pierwszy błąd ten przegra. Myśmy popełnili, ale nie straciliśmy gola. Wyratował nas Truty. Drugi błąd pozwolił na przeprowadzenie gościom dynamicznej akcji, której nie potrafiliśmy zatrzymać. Nie zdołaliśmy się uchronić od straty gola. Drugie trafieni Korony to strzał życia. W końcówce Korona stwarzała sytuacje, bo myśmy się otworzyli. Zabrakło piłkarzom też wiary. Korona była lepsza.

Momenty były
16 – Basta zablokował strzał Laskowskiego na 10 metrze.
20 – Czubin wpadł w pole karne i zagrał na drugi słupek do Pająka, ten z 11 metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką.
24 – świetna okazja A. Paprockiego, który uciekł obrońcy lewą stroną i z pola karnego próbował umieścić piłkę w przeciwległym rogu. Truty popisał się fantastyczną obroną.
37 – Kwiecień z wolnego z 20 metrów wrzucił piłkę o koszyczka Trutego.
47 – Fałowski w dogodnej sytuacji trafił tylko w boczną siatkę.
48 – strzał Pająka z 40 metrów w sam środek bramki gdzie stał golkiper.
49 – P. Parocki przegrywa pojedynek sam na sam z Trutym.
68 – P. Parocki zablokowany w polu karnym, w ostatniej chwili, przez Drobnaka.
72 GOL!0:1 – zagranie A. Paprockiego z prawej strony pola karnego do nadbiegającego Zawieruchy, a ten wsadził głowę między obrońców i wpakował futbolówkę do bramki.
76 GOL! 0:2 – strzał życia wyszedł Załęckiemu z ok 40 metrów; piłka mu siadła na nodze i odbiwszy się od poprzeczki wylądowała w bramce. Gol stadiony świata!
81 – strzał Drobnaka z wolnego pada łupem bramkarza.
90+3 – Urbański z rzutu wolnego zmusił ostatnią instancję przyjezdnych do dużego wysiłku. Wyciągnął piłkę z zmierzającą pod poprzeczkę.

NKP Podhale Nowy Trag – Koronia II Kielce 0:2 (0:0)
0:1 Zawierucha (A. Paprocki) głową 72
0:1 Załęcki 76
NKP Podhale: Truty – Mikołajczyk, Basta, Drobnak, Urbański, Czubin, Świerzbiński (80 Duda), Jandura, Komorek (46 Waksmundzki), Pająk, Fałowski.
Korona II: Oczenaszenko – Matulka, Załęcki, Rogala, Bednarski, P. Paprocki (81 Dziubek), Mokrzycki (87 Brela), Kwiecień (67 Zawierucha), A. Paprocki, Kotarzewski, Laskowski (75 Słaby).

W pozostałych meczach
Garbarnia – Czarni 2:0
Sparta – Wisła Sandomierz 3:0
Cracovia II – Poroniec 2:2
Spartakus – KSZO 2:1
Łysica – Wolania 3:1
Soła – Hutnik 2:0
Beskid – Unia 1:2
Poprad – Wisła II Kraków 0:2

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama