27.09.2015 | Czytano: 798

Beniaminek odebrał punkty Szarotce

Beniaminek postawił się brązowemu medaliście. Urwał mu dwa punkty, co może stanowić niespodziankę, nawet zważywszy na fakt, iż brakowało w zespole najmocniejszego ataku.

W sobotę górale już 118 sekundzie objęli prowadzenie z rzutu karnego (Ligas), ale potem dwa razy do bramki goście trafili do siatki nowotarżan. W drugiej tercji kolejny raz Ligas pokonał bramkarza z Babimostu, a w końcówce tercji, w odstępie 20 sekund, gospodarze zdobyli dwa gole i ustawili sobie spotkanie.

Rewanż brązowi medaliści rozpoczęli fatalnie. Po 190 sekundach przegrywali 0:2. Potrzebowali 89 sekund, by doprowadzić do wyrównania. Na prowadzenie gospodarze wyszli sekundę przed końcem drugiej tercji. Ambitnie grający beniaminek po przerwie doprowadził do wyrównania i mieliśmy dramatyczną końcówkę, która nie doprowadziła do rozstrzygnięcia. Podobnie jak dogrywka. Karne lepiej egzekwowali goście. Wywiezienie dwóch punktów z gorącego terenu to spory sukces beniaminka. Który już w regulaminowym czasie mógł rozstrzygnąć losy spotkania, gdyby nie doskonała postawa w bramce Jastrzębskiego. Nowy nabytek górali był najmocniejszym punktem brązowych medalistów.

- Szkoda straconych punktów, ale i tak dużo zrobiliśmy grając w osłabionym składzie – mówi kapitan Szarotki, Lesław Ossowski. – Zabrakło w moim zespole najlepszego ataku. Luberda, Augustyn i Chlebda stanowią w 80% o sile ofensywnej. Wszyscy leczą kontuzje. Nie chcieliśmy ryzykować, bo to dopiero początek sezonu. W naszym zespole bardzo dobrą partię w obu spotkaniach rozegrał Jastrzębski. Beniaminek nieźle się zaprezentował i z pewnością jeszcze niejednemu rywalowi zajdzie za skórę.

Worwa Szarotka Nowy Targ – Fenomen Babimost 5:3 (2:2, 3:0, 0:1) i 3:4 (2:2, 1:0, 0:1; 0;0) po karnych.
Bramki dla Szarotki: Ligas 2, Ślusarek, Frysztak, Hamrol (I mecz); Ryś, Zacher, Sawina (II mecz)
Worwa Szarotka: Jastrzębski – Ligas, Zacher, Hamrol, Jachymiak, Żuk – Barszczewski, Ryś, Ossowski, Ślusarek, Frysztak – Panek, Słowakiewicz, Sawina. W rewanżu nie grał Ślusarek.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama