Była 24 minuta meczu, zaraz po przerwie na uzupełnienie płynu, w pierwszej akcji Peter Drobnak złapał się za dwugłowego i upadł na murawę. Za moment koledzy wzywali pomoc. Słowak opuścił murawę. Pierwsze diagnozy nie były optymistyczne. Poniedziałkowe badania wykazały, że Peter ma naciągnięty mięsień.
- Czeka go prawdopodobnie dwutygodniowa przerwa – powiedział trener NKP, Marek Żołądź.
Oby ta optymistyczna wersja się sprawdziła, bo Drobnak w spotkaniach sparingowych i do momentu przebywania na boisku pokazał, że jest wartościowym graczem. Odbierał piłki, obsługiwał dalekimi crossowymi i celnymi podaniami współpartnerów.
- Peter najlepiej w naszym zespole operuje lewą nogą. Świetnie też wykonuje stałe fragmenty gry. Szkoda, że złapał kontuzję – mówił po meczu Marek Żołądź.
Co prawda trener ma szeroki skład i twierdzi, że „pech jednego jest szczęściem drugiego”, ale czy na pewno Słowak jest do zastąpienia?
Stefan Leśniowski










