- 42 kilometry stylem łyżwowym, doskonały trening - napisała po biegu Justyna Kowalczyk na swoim facebookowym profilu. Jak sama oceniła, bieg odbył się na szybkiej i płaskiej trasie.
Występ Polski stal pod znakiem zapytania przez upadek na czwartkowym treningu. Bolesne otarcia na dłoni i twarzy nie przeszkodziły Justynie w odniesieniu zwycięstwa.

- Gdyby kózka nie szalała, toby buźka lodu nie orała - napisała na FB po upadku. Uderzyłam w pokrytą lodem śnieżną pokrywę, ale czuję się dobrze.
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Facebook










