Prowadził Rok Justin. Słoweniec po skoku na odległość 130,5 metra wyprzedzał rodaka Andraza Pograjca. Klemens Murańka, który uzyskał 126 metrów miał 4,6 punktu straty do lidera. Kolejne miejsca zajmowali Andrzej Stękała (129 m), Ernest Prislic (126 m) i Przemysław Kantyka (134 m).
Murańka w finałowej serii wylądował na 121,5 m, a jego najgroźniejsi rywale mieli krótsze skoki. Miejsca na podium nie zachował Pograjec, który poszybował na odległość 116,5 m. Jego rodak Justin również nie zaimponował długością skoku – 117,5 m i spadł na drugą pozycję. O jedną pozycję wyżej wskoczył Kantyka, który w drugim skoku pofrunął na odległość 114,5 m. Z czwartej na jedenastą pozycję spadł Stękała, który lądował na 110 m. Ogromny skok na podium zrobił Stefan Hula. Po skoku 120,5 m w pierwszej serii zajmował 22 lokatę. W drugim skoku wylądował najdalej, na 134 m, ale miał sprzyjający wiatr i od jęto mu aż 26 pkt. Niemniej dało mu to miejsce na najniższym stopniu podium razem z Austriakiem Philippem Aschenwaldem.
W serii finałowej zobaczyliśmy także braci Krzysztofa i Grzegorza Miętusów (odpowiednio 21 i 29 miejsce – uzyskując 119,5 i 114,5 m oraz 127 i 105,5 m), Jana Ziobrę (10 miejsce; 115,5 i 119,5 m), Krzysztofa Bieguna (27; 112,5 i 108,5 m). Ten ostatni awansował tylko dzięki dyskwalifikacji Krzysztofa Lei, który zajmował 17 pozycję, jednak miał za długie narty.
Na pierwszej serii udział w zawodach zakończyli - Dawid Jarząbek (119 m; 35 pozycja), Artur Kukuła (113 m; 37), Adam Ruda (100 m; 40) i Łukasz Podżorski (104 m; 41).
Stefan Leśniowski










