Beniaminek trzeciej ligi rozegrał w ciągu 24 godzin dwa sparingowe spotkania. To w Maniowach grano dwa razy po 35 minut. Lepsi okazali się czwartoligowcy. Nowotarżanie grali w nieco zmienionym składzie niż wczoraj w Brzesku.
- Zagraliśmy bardzo słabo – twierdzi szkoleniowiec NKP. – Mamy z Grześkiem (Hajnos - przyp. aut) spory materiał do przemyśleń i analizy. Młodzież nie wypadła najlepiej. Wczoraj ją chwaliłem, dzisiaj muszę zmienić zdanie.
Lubań Maniowy – NKP Podhale 2:0 (1:0)
Bramki dla Lubania: K. Kurnyta, M. Firek.
Lubań: Świerad – Kasica, Nowak, Górecki, Karkula – K. Kurnyta, S. Kurnyta, Kołodziej, Migacz – M. Firek, Basisty (36 Bukowski)
NKP: G. Antolak – Anioł, Krzystyniak, Hałgas (46 Bobak), Bobek (46 Augustyn), Stasiowski (46 R. Antolak), Jandura (46 Czubin), Lichacz, Borowicz (46 Misiura), Hajnos, Lach (46 Mroszczak).
Stefan Leśniowski










