Taka to jednak praca, czas goni i trzeba zacząć szlifować formę na bardzo trudny sezon. Nowotarżanie rozpoczną zajęcia z dwoma nowymi twarzami – bramkarzem Mariuszem Różalskim i pomocnikiem Jarosławem Lizakiem. Ale to ponoć nie wszystkie wzmocnienia. Rozmowy trwają, a w kręgu zainteresowań są gracze, którzy w swoim CV mają występy w wyższych ligach niż trzecia. Pożyjemy, zobaczymy co z tych rozmów wyniknie.
-Trenować będziemy raz dziennie w każdym dniu tygodnia – informuje trener, Marek Żołądź. – Każdy tydzień kończyć będziemy sparingami. Pierwszy już w sobotę z Brzeskiem, nazajutrz potykać się będziemy w Lubaniem Maniowy. Zajęcia prowadzić będziemy na boisku piłkarskim, a odskocznią od piłki będzie aerobik, dostaliśmy zaproszenie Stanisława Małeckiego, a także Hi Fitness. Planujemy odnowę biologiczną, ale nie wiadomo kiedy będzie czynna nowotarska pływalnia. Na razie klub podpisał umowy z Różalskim i Lizakiem i prowadzi rozmowy z pozostałymi piłkarzami. Zobaczymy jaki będzie efekt tych rozmów. Na dzisiejszym treningu spodziewam się 30 zawodników. Dużo piłkarzy dzwoniło do nas, prosiło o możliwość pokazania się. Będą tacy, których nie trzeba testować, z którymi chcemy podpisać umowy, ale są także młodzi i chcemy ich zobaczyć. Po weekendzie podejmiemy w ich sprawie decyzję. Na ten moment nikt nie odchodzi. Chcemy stworzyć 22-osobową kadrę. Jak będzie ciasno i ktoś będzie miał mniejsze szanse na grę, to zastanowimy się, co z tym fantem zrobić. Może wypożyczymy do czwartoligowych klubów. Priorytetem jest dogadać się z zawodnikami, którzy będą naszym wzmocnieniem. Jeśli to będziemy mieli za sobą, to będziemy się zastanawiać jak kadra powinna wyglądać, kto powinien w niej zostać.
Stefan Leśniowski










