Gospodarze posiadali inicjatywę, byli częściej w posiadaniu piłki, ale podania wymieniali wszerz boiska. Terenu nie przybywało, wartości artystyczne były niczego sobie, ale za to punktów się nie dopisuje do tabeli. Trzeba trafić piłką do bramki i najlepiej uczynić to przynajmniej raz więcej niż przeciwnik. A z tym górale mieli problem, ze stwarzaniem sobie sytuacji, a jeśli już je mieli to nie potrafili wykończyć. Przeciwnik w 23 minucie wyprowadził kontrę i objął prowadzenie. I była to czwarta bramka tego zespołu w rundzie wiosennej. Ponieważ Popradowi punkty są potrzebne do utrzymania w lidze, piłkarze gryźli trawę. Wycofali się do obrony, co przy prowadzeniu było rzeczą zrozumiałą, a miejscowi bili głową w mur. Ktoś zauważył, że bramkarz gości jest niski i zastanawiał się dlaczego Podhale nie strzela z dystansu. No i strzeliło, a właściwie zrobił to Hałgas. Wyrównał firmowym zagraniem, czyli strzałem z 60 metrów. To już czwarty gol z tego miejsca pomocnika NKP. Chwilę później Świerzbiński w zamieszaniu zdobył – jak się później okazało –zwycięskiego gola.
- Nie mam siły się cieszyć – powiedział trener NKP, Marek Żołądź. – Tyle emocji i nerwów kosztował nas ten mecz. Może to będzie przełom. Strasznie się męczyliśmy. Było ciężko, ale sukcesy rodzą się w bólach. Niezbyt efektowana gra, ale są punkty i to jest najważniejsze. Wyciągnęliśmy wynik z 0:1 w końcówce. Nasza gra nie powinna tak wyglądać. Powinniśmy nie tylko utrzymywać się jak najdłużej przy piłce, ale stwarzać sytuacje i je wykorzystywać. Mogliśmy otworzyć wynik, a dostajemy bramkę i to jest nasz problem. Nie ma już zbyt wiele czasu, by cokolwiek zmieniać.

Momenty były
2 – Gogola z 11 metrów uderza nad poprzeczką.
23 GOL! 0:1 - M. Pawlik z Poczkajskim wymanewrowali obronę gospodarzy i ostatni z wymienionych trafił do pustej bramki.
25 – Misura uderza po długim, piłka mija słupek.
30 –Hałgas zagrywa wzdłuż „piątki”, Komorek nie zdołał zamknąć akcji; zderzył się ze słupkiem.
32 – strzał M. Pawlika na 11 metrze zablokowany przez Antolaka.
47 – Lichacz uderza w boczną siatkę.
66 – strzał K. Pawlika broni Antolak.
70 – uderzenie Lichacza padło łupem bramkarza.
71 – po rzucie rożnym Podhala zakotłowało się na przedpolu bramki gości i jeden z obrońców niemal z linii bramkowej wyegzekwował futbolówkę w pole.
73 – soczyste uderzenie Dudy z dystansu pofrunęło nad poprzeczką.
80 GOL! 1:1 – Hałgas w swoim stylu z 60 metrów uderzył na bramkę, golkiper nie dosięgnął futbolówki, która zatrzepotała w siatce.
82 GOL! 2:1 – Świerzbiński w zmieszaniu na 16 metrze posłał piłkę do bramki.
87 – główka Gąsiorka z 3 metrów mija bramkę
89 – główka Urbańskiego z bliska ląduje na bocznej siatce.

NKP Podhale Nowy Targ – Poprad Rytro 2:1 (0;1)
0:1 Poczkajski (M. Pawlik) 23
1:1 Hałgas 80
2:1 Świerzbiński 82
Sędziował Seweryn Kozub (Brzesko)
NKP Podhale: Antolak – Anioł, Urbański, Gąsiorek, Augustyn (46 Czubin), Komorek, Gogola (46 Lichacz), Misiura (58 Hajnos), Dudek (63 Krzystyniak), Świerzbiński.
Poprad: Długosz – Sz. Dziedzina, Kruczek, Janikowski, M. Pawlik, I. Tokarczyk (62 K. Pawlik), Duda, S. Dziedzina, S. Tokarczyk, K. Dziedzina, Poczkajski.
Stefan Leśniowski










