24.05.2015 | Czytano: 912

III liga: Faworyt wygrał ale nie zachwycił

W 27 kolejce piłkarze Porońca Poronin podejmowali na swoim boisku outsidera małopolsko-świętokrzyskiej III ligi Wierną Małogoszcz. Faworytem byli poronianie i wygrali, ale swoją postawą szczególnie w drugiej połowie spotkania nie zachwycili, czego wyraz dał w pomeczowej wypowiedzi trener Przemysław Cechrz, a już konkretną reprymendę piłkarze Porońca otrzymali od swojego wiceprezesa Jakuba Pawlikowskiego.

O ile w pierwszych 45 minutach gospodarze przeważali i zdobyli trzy bramki to drugą część meczu jakby odpuścili. Gdyby postronny widz oglądał tylko drugie 45 minut i nie wiedział kto z kim gra z pewnością mógłby sadzić, że drużyną aspirującą do II ligi był zespól w niebieskich strojach (Wierna). To goście prowadzili grę i oni byli bliżsi zdobycia w tej części meczu gola. Przyjezdni nie zdobyli go ale i gospodarze nie wypracowali sobie takiej sytuacji by podwyższyć wynik z pierwszej połowy. Wszystko jednak zaczęło się zgodnie z przewidywanym scenariuszem W 14 minucie po dośrodkowaniu Kępy do główki wyskoczył wysoki Mikołajczyk i uderzył na bramkę. Ten strzał bramkarz z Małogoszczy odbił wobec dobitki był bezradny. W 25 min fatalnie z bliska przestrzelił Wolański. W 36 min Poroniec po składnym kontrataku podwyższył prowadzenie. Sebastian Leszczak długim podaniem uruchomił Pawła Nowaka, ten zagrał prostopadłą piłkę do wbiegającego w pole karne Macieja Żurawskiego, który przyjął futbolówkę tyłem do bramki, odwrócił się i przymierzył precyzyjnie w dalszy róg. W 38 min Żurawski z kolei świetnym podaniem obsłużył Leszczaka, ale ten w dogodnej pozycji trafił wprost w bramkarza. W 45 min Leszczak został sfaulowany w polu karnym przez Macieja Pastuszkę. „Jedenastkę" na trzecią bramkę dla gospodarzy zamienił Dawid Bartos. O wydarzeniach z drugiej połowy wszyscy futboliści Porońca zapewne chciliby jak najszybciej zapomnieć.

- Nie lubię takich meczów w którym wynik w zasadzie jest ustalony do przerwy. Trudno przy takim rezultacie zmobilizować zespół do szybkiej i ambitnej gry a i rywale chociaż grali ambitnie to raczej wątpili w zniwelowanie takiej różnicy bramek. Oczywiście to nie usprawiedliwia naszych piłkarzy. Z tego spotkania zadowolonym można być tylko z rezultatu – ocenił trener Porońca, Przemysław Cecherz.

Poroniec Poronin – Wierna Małogoszcz 3:0 (3:0)
1:0 Mikołajczyk 14,
2:0 Żurawski 36,
3:0 Bartos 44 z karnego.

Sędziował: Marcel Bochnovic ze Słowacji
Widzów: 150.

Poroniec: Królczyk – Kępa ŻK, Piszczek ŻK, Pluta ŻK, Zielonka (85 Dudzik) – Leszczak, Nowak, Bartos, Mikołajczyk, Wolański (66 Senderski) – Żurawski.
Wierna: Shram – Krzeszowski, Bała, Foksa (58 Kołodziejczyk ŻK), Kita – Pastuszka, Papka (76 Krzyżyk), Wijas (87 Supierz), Trela (58 Hajduk) – Jeziorski, Smolarczyk.

Tekst Ryb

Komentarze







reklama