10.05.2015 | Czytano: 1181

IV liga: Watra gromi, Zakopane bez punktu

W niedzielnych spotkaniach 23 kolejki spotkań grupy wschodniej IV ligi wystąpiło dwu naszych podhalańskich przedstawicieli. Zaimponowali przede wszystkim piłkarze Watry Białka Tatrzańska, którzy rozgromili Poprad Rytro 6:0 i to na boisku rywala. Nie powiodło się natomiast drużynie KS Zakopane, która uległa GKS Drwini 1:2 także na wyjeździe.

Poprad Rytro – Watra Białka Tatrzańska 0:6 (0:2)
Bramki: Moraniec trzy, Kalita dwie, T. Remiasz.

Watra: Majerczyk – Plata (46 Gacek), Olbrycht, Zinyak, Drobnak – Kuchta, Ł. Remiasz, Kalita (70 Rabiański), P. Duda – D. Duda (46 T. Remiasz), Moraniec.

- Zagraliśmy bardzo dobrze jak zespół. Może zabrzmi to nieskromnie, ale wygrać powinniśmy w jeszcze większych rozmiarach, bo sytuacji ku temu mieliśmy jeszcze sporo. Szczególnie po przerwie, dobijaliśmy gospodarzy kolejnymi bramkami. Tak naprawdę rywal stworzył sobie tylko jedną groźną sytuację, zresztą sprokurowaną przez naszego bramkarza, który jednak w ostatnim momencie naprawił swój błąd – ocenił Mirosław Kalita grający trener Watry autor zdecydowanie najpiękniejszego gola tego meczu, zdobytego uderzeniem w samo „okienko" z około 30 metrów.


GKS Drwinia – KS Zakopane 2:1 (1:1)
Bramka dla KSZ: M. Grela.

Zakpane: Różalski – Bachleda (85 Król), Gubała, Chrobak, Frasunek – Stasik, Leniewicz, Stalmach (75 Antoł), Ustupski (80 Drabik) – Stępień, M. Grela.

- Jest w nas duży niedosyt. Sytuacji bramkowych mieliśmy tyle, aby spokojnie to spotkanie wygrać. Sytuację sam na sam z bramkarzem zmarnował m.in. Grela, w słupek trafił Stasik, a swojej szansy nie wykorzystał też Stepięń. Sami za to traciliśmy głupie bramki. Tę drugą, decydującą w 84 min sprokurowaliśmy złym wyprowadzeniem piłki z defensywy – ocenił trener KSZ Marian Tajduś.


Wczorajszy mecz:
NKP Podhale Nowy Targ – Lubań Maniowy 1:0 (1:0)
Czytaj tutaj > http://www.sportowepodhale.pl/index.php?s=tekst&id=9812

Tekst Ryb

Komentarze







reklama