Gra w lidze podhalańskiej a na wyższym szczeblu to jednak zupełnie co innego. Tam wymagania w zakresie każdego z aspektów piłkarskich umiejętności a więc techniki, taktyki, przygotowania motorycznego są większe. Do tego dochodzi tzw. kultura gry, którą zdobywa się w walce z zawodnikami lepszymi albo o podobnym potencjale, lub podczas bezpośredniej obserwacji. Tego w podhalańskich ligach nie ma. Najlepsze drużyny mają w sezonie dwa trzy mecze wymagające większego zaangażowania w pozostałych z reguły gromią przeciwników a to nie buduje ich umiejętności. Dlatego każdy pobyt podhalańskiej drużyny w małopolskiej lidze jest ważny i pożądany. To jedyna droga do podnoszenia poziomu podhalańskiej piłki. Inną sprawą jest jednak to co z nabytymi umiejętnościami robią sami piłkarze i ich macierzyste kluby. W tym sezonie jedyną podhalańską drużyną która wywalczyła awans do małopolskiej ligi są trampkarze starsi KS Zakopane. Wprawdzie w lidze młodzików gra jeszcze UKS Dwójka Zakopane, ale ta drużyna baraż o awans przegrała natomiast w lidze gra bo wycofał się z niej inny uprawniony do gry klub. Oba nasze kluby swoje debiutanckie mecze w małopolskich ligach rozpoczęły od pojedynków z Cracovią Kraków i oba solidarnie przegrały w identycznym stosunku 0:2. KS Zakopane swój mecz zagrało na boisku ze sztuczną trawą zakopiańskiego COS-u, UKS Dwójka na wyjeździe.

Wynik konfrontacji na COS-ie nie jest dla zakopiańskich młodych futbolistów ani wstydliwy ani dający podstawy do zachwytów. Porażka niezależnie od postawy drużyny zawsze jest przegraną. O wyniku meczu w Zakopanem zadecydowało większe boiskowe obycie młodych krakowskich futbolistów a także trema debiutantów. Oczywiście na zakopiańczykach nikt nie wywierał presji, ale ta i tak się pojawiła sama bo to i debiutancki mecz i renoma klubu z którym przyszło im walczyć. Widać było, że krakowianie bez obaw operowali piłką nawet w swojej strefie obronnej wybijali. Po tych wybiciach futbolówka zazwyczaj stawała się łupem zawodników Cracovii. Także swoiste zdenerwowanie i trema powodowały spóźnione reakcje a to już przekładało się na przebieg meczu. Ponadto szybko stracona bramka nie mgła nie wpłynąć na psychikę podopiecznych trenera Wiktora Pawlicy. Trzeba jednak przyznać, że krakowianie zdobyli tego gola po wzorcowo przeprowadzonej i sfinalizowanej kontrze. Zawodnicy KS Zakopane nawet gdy mieli okazje do lepszego wykończenia swoich akcji podejmowali decyzje niewłaściwe, nieracjonalne z punktu widzenia sztuki futbolowej, ale jak już wspomnieliśmy te umiejętności zdobywa się w meczach mistrzowskich z silnymi rywalami. Trening nawet z najwybitniejszym fachowcem tego nie zastąpi. Także druga stracona bramka przez trampkarzy KS Zakopane była efektem błędu taktycznego braku zabezpieczenia swojego przedpola przy rzucie rożnym. Mimo przegranej zakopiańscy trampkarze wcale nie byli tłem dla swoich rywali. Co więcej trener krakowian Grzegorz Trela w pomeczowej rozmowie z trenerem Wiktorem Pawlicą poprosił o dane kilku piłkarzy aby zaproponować im naukę i szkolenie w krakowskich szkołach sportowych i klubach. - Uważam, że gospodarze postawili nam twarde warunki i nasze zwycięstwo wcale nie było tak pewne. Chciałbym aby niektórzy piłkarze po sezonie przeszli do naszego klubu. Gwarantujemy im pobyt w internacie i naukę w szkole sportowej - powiedział po meczu Grzegorz Trela.
Wiktor Pawlica trener KS Zakopane: - Oczywiście porażka nie jest powodem do chwały, ale uważam, że nie przynieśliśmy wstydu podhalańskiej piłce. Pewna trema, której jednak nie udało się uniknąć spowodowała inne reakcje i zachowania, których w innych meczach nie było. Były przecież w tym meczu takie sytuacje w których podejmując inne decyzje mi zawodnicy mogli zdobyć bramki. Debiut w lidze za nami a przed nami kolejne mecze w których będziemy starali się zagrać równie ambitnie i poprzez te mecze zdobywać kolejne doświadczenia na drodze piłkarskiego rozwoju.

KS Zakopane – MKS Cracovia Kraków SSA 0:2 (0:1)
0:1 Frydecki 4,
0:2 Pituła 52.
Sędziował Krzysztof Łukaszczyk z Poronina.
Zakopane: Styrczula (68 Król- Magiel) – Bobrowski, Rychtarczyk, Poradzisz, Morańda, Celej (60 Palmrich), Bogdanwicz, Mańko (60 Lubelski), , Ogiela, Łukaszczyk, Pawlikowski (61 Cudzich).
Cracovia: Burliga – Chlebda (52 Rokosz), Franczak (63 Jaszczyński), Frydecki (40 Nowak), Graniczkowski, Jamrozy (56 Fiołek), Morawski, Pituła, Rokicki (60 Biale), Rutkiewicz (66 Grzybowski), Zaucha.
Tekst i Foto Ryb










