Początek spotkania należał do gości. Gospodarze skutecznie odpierali ataki gości, szukając okazji na zdobycie bramki w kontrach. Z upływem czasu inicjatywę przejęli gospodarze. Wtedy na wysokości zadania stawał Królczyk, któremu goście zawdzięczają, że stracili tylko jednego gola. Partyzant, po objęciu prowadzenia cofnął się do obrony, a goście „próbowali atakować”. Gra toczyła się w strefie gospodarzy, ale nie stworzyli sobie klarownej sytuacji, by doprowadzić do wyrównania. Radoszycka ekipa dobrze spisywała się w defensywie, nie pozwalając zespołowi z Poronina na oddanie strzału.
Momenty były
3 – podanie Żurawskiego do Nowaka, który z 18 metrów trafił w słupek.
5- Nowak stanął przed kolejną szansą na strzelenie gola, ale po raz drugi ostemplował słupek. Oj, miał jeża.
15 - groźnym strzałem popisał się Leszczak, ale udanie interweniował Zieliński.
28 – kontuzja Żurawskiego, którego zastępuje Gadzina.
30 – strzał Kopycińskiego paruje Królczyk.
35 – zmarnowana szansa Kopycińskiego na otwarcie wyniku. Znowu udana interwencją popisał się golkiper Porońca.
50 – Kopyciński marnuje sytuację sam na sam z Królczykiem (strzelał niecelnie).
59 – Nwachukwu nie udało się pokonać ostatnią instancję przyjezdnych.
66 – kolejna wymarzona sytuacja gospodarzy. Tym razem Królczyk zatrzymał Oparę.
76 GOL! 1:0 - Nwachukwu dograł do Babina, którego Królczyk już nie zdołał zatrzymać.
Partyzant Radoszyce - Poroniec Poronin 1:0 (0:0)
1:0 Babin (Nwachukwu) 76
Żółte kartki: Kabaniuk, Opara - Nowak, Gadzina.
Partyzant: Zieliński - Zagdan, Prus Niewiadomski, Miśtal, Poddębniak, Morgaś (83 Pyzia0 Czarnecki, Papros (72 Nieszporek ), Babin, Kopyciński (52 Nwachukwu), Kabaniuk (58 Opara ).
Poroniec: Królczyk - Kępa, Bartos, Prokop, Senderski - Łybyk, Łyduch, Nowak, Nowobilski (67 Zielonka) - Leszczak (72 Folwarski), Żurawski (28 Gadzina)
Stefan Leśniowski









