28.03.2015 | Czytano: 1611

IV liga: Zafundowali nerwówkę(+foto)

Piłkarze Watry w swoim wiosennym debiucie na swoim boisku wygrali z Dąbrovią 2:1 ale sobie i swoim sympatykom w końcówce meczu zafundowali sporą nerwówkę. Skończyło się szczęśliwie, ale niepokój co do postawy zespołu pozostał.

Pierwsze 45 minut spotkania przebiegało zdecydowanie pod dyktando Watry tym niemniej pierwsi szansę na objęcie prowadzenia mieli goście. W 5 minucie za problematyczny faul w środku boiska sędzia podyktował rzut wolny i ukarał Łukasza Remiasza żółtą kartką. Wydarzenie ważne bo miało implikacje w dalszej części meczu. Po wrzutce piłki w pole karne przez A. Nowaka nagle przed bramkarzem gospodarzy znalazło się trzech piłkarzy Dąbrovii. Futbolówkę głową uderzył K. Krupa i ten strzał Majerczyk odbił przed siebie ale wprost na nogę Cielczyka, który posłał piłkę do pustej bramki. Obrońca Dąbrovi zrobił to tak lekko, że interweniujący A. Rabiański wybił piłkę z linii bramkowej. W 11 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Daniel Duda. Uderzoną po ziemi piłkę bramkarz gości wypuścił z rąk ale bramka nie padła. W 14 minucie po zagraniu z rogu na bramkę gości z przewrotki strzelał Drobnak, ale piłka przeszła nieznacznie nad poprzeczką. W 18 minucie Andrzej Rabiański sprytnie zagrał z rzutu wolnego na prawą stronę do Kuchty, który natychmiast dośrodkował w pole karne, tam piłkę z 10 metrów uderzy Ł. Remiasz tyle, że wysoko nad bramką. Chwilę później gospodarze zorganizowali dobrą i szybką akcję od środka boiska. Piłka znowu poszła na prawo do Kuchty, który wypatrzył przed polem karnym nadbiegającego Remiasza. Pomocnik Watry tym razem dobrze przymierzył bo piłka szybowała w górny róg bramki, ale bramkarz Dąbrowii świetną paradą wybił futbolówkę na róg. Watra naciskała coraz mocniej i goście bronili się wybijając piłkę na auty bądź poza bramkę. W 29 minucie po zagraniu z rzutu rożnego podania miedzy sobą wymienili Patryk Duda z A. Rabiańskim. P. Duda z klepki zagrał lobem w pole karne a wbiegający A Rabiański uderzył z około 10 metrów z woleja i futbolówka zatrzepotała w siatce. W 31 minucie szybką kontrę zorganizowali goście zakończoną strzałem Grajdura. Uderzona precyzyjnie i mocno piłka zmierzała w okienko bramki Watry, ale Majerczyk popisał się kapitaną robinsonadą i wybił piłkę na róg. W 35 minucie po kolejnym kontrataku drużyny przyjezdnej faulu przed swoim polem karnym dopuścił się Ł. Remiasz za co sędzia ukarał go żółtą kartką a ponieważ był to już drugi żółty kartonik dla piłkarza Watry Ł. Remiasz musiał opuścić boisko. Siły wyrównały się tuż przed przerwą, gdy sprowokowany K. Krupa kopnął bez piłki A. Rabiańskiego i po czerwonej kartce przedwcześnie udał się do szatni. Na zakończenie pierwszej połowy spotkania gospodarze zorganizowali dobra akcję a w jej finalnym stadium na bramkę z 7 metrów strzelał Kuchta. M. Nowak ten strzał sparował na róg.

Przez pierwsze 10 minut drugiej odsłony spotkania inicjatywę posiadali goście. Gra toczyła się przeważnie na połowie Watry, ale z tej przewagi Dąbrovii nic nie wynikało. Goście nie tworzyli zagrożenia pod bramką. Tymczasem w 57 minucie po kontrze Watry obrońca Dąbrovii wybił piłkę na róg. Rzut rożny wykonywał A. Rabiański i po zagraniu w pole karne futbolówka ponownie trafiła do A. Rabiańskiego. Grający prezes Watry za drugim razem zagrał piłkę na dalszy słupek a tam znajdujący się w pobliżu bramki Dąbrovii wysoki Olbrycht głowa wpakował piłkę do siatki. Watra kontrolowała grę, i w 71 minucie Moroniec mógł a nawet powinien podwyższyć rezultat. Zagrana przez obrońcę Dąbrovii piłka do własnego bramkarza zatrzymała się w kałuży wody. Dopadł do niej Moroniec, ale nie potrafił ograć bramkarza i szansa została zmarnowana. Zemściło się to na gospodarzach srodze bowiem po dalekim podaniu ze środka boiska pojedynek biegowy z Zinyakiem wygrał wprowadzony Aksamit i pewnym strzałem zza pola karnego pokonał Majerczyka. Zrobiło się nerwowo bo goście zwietrzyli swoją szansę i dążyli do remisu. Na szczęście dla gospodarzy udało się im utrzymać korzystny wynik do końca spotkania.

Po zakończonym meczu trener Watry Kalita powiedział: - Sami zafundowaliśmy sobie nerwówkę w końcówce meczu bo zabrakło asekuracji i goście zdobyli kontaktowego gola. Do tego momentu kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Udało się jednak utrzymać korzystny wynik i to cieszy bowiem ta wygrana i te punkty były nam bardzo potrzebne. Oczywiście czeka nas jeszcze wiele pracy szczególnie w wykańczaniu akcji. Mieliśmy swoje okazje, ale właśnie mankamenty w finalizowaniu korzystnych sytuacji były naszym głównym problemem w tym meczu.



Kotelnica Watra Białka Tatrzańska – Dąbrovia Dąbrowa Tarnowska 2:1 (1:0)
1:0 A. Rabiański 29,
2:0 Olbrycht 57,
2:1 Aksamit 78.

Sędziował: Mariusz Kucia z Krakowa.
Żółte kartki: Drobnak, P. Duda, Ł. Remiasz – Skowron, Cholewa.
Czerwone kartki: Ł. Remiasz 35 za drugą żółtą – K. Krupa 44 za kopnięcie przeciwnika bez piłki, Cholewa 88 za brutalny atak na bramkarza.
Widzów 50.

Watra: Majerczyk – Drobnak, Olbrycht, Zinyak, Plata, Kuchta, P. Duda, Remiasz, A. Rabiański, D. Duda (63 Chorążak), Moroniec,
Dąbrovia: M. Nowak – Klinaj, Cielczyk, Wróbel, Skowron (61 Cholewa), R. Krupa 46 Górka), K. Krupa, A. Nowak (61 Aksamit), Chwałek, Grojdura, Liro (46 Rzepka).

Tekst Ryb

Komentarze







reklama