Prowadzili w nim 21:14 i nie potrafili wygrać czterech piłek, by doprowadzić seta do zwycięskiego końca! To się rzadko zdarza. Nieszczęście rozpoczęło się od nieudanej kiwki i dwóch niedokładnych rozegrań piłki. To tak nakręciło rywala, że wygrał na przewagi.
- Rzeczywiście od mojej kiwki się zaczęło – mówi grający trener, Karol Majewski, który wystąpił w roli rozgrywającego. – Przy przewadze trzeba spróbować czegoś nowego. Wypracowaliśmy sobie przewagę w środku seta, determinacją i walką. Potem troszkę głowy się rozluźniły. Szkoda, że przegraliśmy seta. Obawiałem się, że emocje mogą przejść na stronę przeciwnika i może nas zdominować w czwartej partii. Stało się odwrotnie.
W czwartym secie dobra zagrywka odrzuciła gości od siatki. Gospodarze prowadzili 7:2 i 11:3. Tego już nie mogli wypuścić z rąk. W tie breaku nowotarżanie szybko objęli prowadzenie 10:5 i już spokojnie wypunktowali rywala..
Dwa pierwsze sety to falowanie, można rzec prawdziwa sinusoida. Na przemian zdobywano seriami punkty i zazwyczaj w takich samych ilościach. W pierwszym secie Wolania cały czas prowadziła, górale po raz pierwszy objęli prowadzenie 19:18. W drugiej partii było odwrotnie. Nowotarżanie cały czas prowadzili, a przeciwnik po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie 16:15 i rozstrzygnął partię na swoją korzyść.
Górale zagrali bez libero. To ewenement w ligowych rozgrywkach. Ale cóż Karol Majewski nie mógł wystąpić w dwóch rolach, bo to on często zastępował libero. Tym razem musiał zastąpić kontuzjowanego rozgrywającego.

Bardzo ciekawie zaprezentował się w zespole gospodarzy Paweł Jasiurkowski. Młody chłopak, a już sporo potrafi w ataku. Nie wali na oślep, potrafi wstrzymać rękę jak trzeba, plasować, kiwnąć za blok, obić go, uderzyć po prostej czy też ciasnym skosie. To już spory repertuar na chłopaka, który dopiero zaliczył trzeci występ w pełnym wymiarze.
- Bardzo dobrze się rozwija, leworęczny na prawym skrzydle – przytakuje Karol Majewski. - Jego lewa ręka będzie w przyszłości bardzo cenne. Również Marcin Lupa nieźle sobie radzi. W pierwszych dwóch meczach zapłacili frycowe. Teraz widać, że są w stanie być pełnoprawnymi zawodnikami. Tylko trzeba mieć nadzieję, że liga będzie w przyszłym roku w naszym mieście. Jest zagrożona ze względów finansowych. Nie ukrywam, że było to bardzo ważne dla nas spotkanie ze względów marketingowych. Musieliśmy się pokazać z dobrej strony, że jesteśmy walecznym zespołem. Jeśli ludzie zobaczą, że walczymy, że zostawiamy serce na parkiecie, to będzie łatwiej pozyskać pieniądze. To był ostatni mecz przed naszą widownią, której chciałem podziękować za liczny udział w naszych spotkaniach przez cały sezon. Za doping należą im się słowa uznania. Widać, że kibice żyli siatkówką. Mam nadzieję, że ci ludzie będą mieli okazję obejrzeć siatkarskie mecze również nowym sezonie.

- Podczas sezonu kibice mogli wspierać naszych zawodników poprzez zakup kart klubu sympatyków kibica – przypomina Piotr Rypel. - Podczas dzisiejszego przeprowadzone zostało losowanie koszulki meczowej Agnieszki Drzewiczuk grającej w zespole EVROUX VOLLEY-BALL we Francji. Koszulkę z autografem wylosował Krzysztof Kurańda. Ponieważ nie było go dzisiaj na meczu, to koszulka zostanie przekazana w późniejszym terminie. Ukłony dla Izabeli Łabuz za zorganizowanie nagrody. Serdecznie dziękujemy wszystkim kibicom za wsparcie w sezonie i mam nadzieję, że będzie nam dane oglądać siatkówkę w hali Gorców w kolejnym sezonie. Na podsumowania przyjdzie jeszcze czas, ale ilość kibiców jaka uczestniczyła w meczach siatkówki każe sądzić, że ta dyscyplina jest bardzo pożądana w naszym mieście.
Gorce McArthur Nowy Targ – Wolania Wola Debińska 3:2 (25:23, 21:25, 25:27, 25:16, 15:7)
Przebieg meczu
I set: 2:5, 7:10, 13:15, 20:19, 25:23
II set: 5:4, 10:8, 15:13, 18:20, 21:25
III set: 5:4, 10:5, 15:12, 20:14, 24:25, 25:27
IV set: 5:2, 10:3, 15:6, 20:12, 25:16
V set: 5:2, 10:5, 15:7
Bloki punktowe: 0:0, 2:0, 3:0, 1:0, 2:1
Asy: 2:2, 2:2, 2:2, ,4:1, 2:0
Błędy serwisowe: 2:2, 3:3, 4:3, 2:4, 1:0
Gorce McArthur: Majewski, Gut, Leja, Jasiurkowski, Lupa, Kroma oraz Dolański, Bielak.
Wolania: Meczko, Kural, Szuba, Gibes, Rosa, Kokoszka, Banaś (libero).
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Andrzej Pabian










