06.02.2015 | Czytano: 1271

Zabrakło wszystkiego (+zdjęcia)

- Wiedzieliśmy, że z liderem będzie bardzo ciężko. Nie liczyliśmy na wygraną, bo to jest profesjonalna drużyna, która myśli o awansie. My mamy inne cele – mówi trener tenisistów Gorców, Tomasz Kowalczyk.

Jego zespół rozegrał ligowe spotkanie z Olesnem i już po pierwszej serii gier singlowych było wiadomo, że niespodzianki nie będzie. Cegiełkę do porażki dołożył mąż prezes Gorców, Tomasz Klag. Goście prowadzili 4:0 i nawet on nie miał litości dla byłego klubu. Kibice żartowali, że Tomek dzisiaj nie będzie spał w swoim domu.

- Największe szanse na urwanie punktu w pierwszej rundzie miał Filip Subik, ale grał nierówno- mówi Tomasz Kowalczyk. – Udała mu się ta sztuka w ostatnim pojedynku wieczoru. Nam brakowało każdego elementu ze sztuki tenisa stołowego, a najbardziej odbioru serwisu. Każdy z moich zawodników miał problem z tym, a co za tym idzie przejęciem inicjatywy w grze. Nawet po naszym serwisie nie potrafiliśmy przejąć inicjatywy. Piłeczka zawsze była po drugiej stronie. To były przyczyny porażki. W normalnej klepaninie – jak my to nazywamy – stawialiśmy opór. Tragedia była odbiorem serwisu i naszym podaniem.

Gorce Nowy Targ – Villa Verde Olesno 1:9
Mikołaj Kierski – Tomasz Klag 0:3 (8:11, 6:11, 6:11)
Adrian Bukowski – Rafał Tatarczuch 2:3 (8:11, 9:11, 11:7, 11:8, 9:11)
Tomasz Klocek – Sebastian Lubaś 1:3 (6:11, 11:6, 9:11, 5:11)
Filip Subik – Daniel Lis 2:3 (13:11, 9:11, 3:11, 11:9, 7:11)
Klocek, Bukowski – Klag, Lubaś 0:3 (10:12, 3:11, 8:11)
Kierski, Marcin Wąsik – Tatarczuch, Lis 0:3 (7:11, 8:11, 7:11)
Kierski – Lubaś 1:3 (11:4, 5:11, 8:11, 4:11)
Wąsik – Lis 0:3 (3:11, 4:11, 6:11)
Klocek – Klag 2:3 (11:6. 10:12, 14:12, 4:11, 12:14)
Subik – Tatarczuch 3:1 (11:9, 11:7, 6:11, 11:3)

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama