03.02.2015 | Czytano: 602

Brydżyści finiszują

- Za nami cztery zjazdy. Do zakończenia rozgrywek pozostał jeszcze jeden , rozpoczynający się ostatniego lutego – mówi Władysław Groblicki, zawodnik nowotarskiego zespołu brydżowego Steskal.

- W meczu finałowym będą wtedy walczyły drużyny Hotel Litwiński z Kierami Głogoczów. Nasza drużyna praktycznie od samego początku rundy zasadniczej była wśród sześciu czołowych drużyn, walczących o uczestnictwo w fazy play off. Przegraliśmy jednak nieznacznie (8-12 ) decydujące spotkanie i zajęliśmy ostatecznie siódme miejsce. Teraz naszym celem jest zajęcie miejsca w przedziale 7-10, które gwarantują grę w III lidze w przyszłym sezonie. Pozostało nam do rozegrania jeszcze siedem spotkań, podzielonych na dwa zjazdy. Mecze rozgrywane są w taki sposób, że rozgrywa się najpierw siedem połówek meczów każdy z każdym, a w kolejnym zjeździe będą rozgrywane drugie połówki. W ostatnim zjeździe rozegraliśmy siedem połówek . Graliśmy wszystkie mecze tylko dwoma parami: Jacek Wąsowicz z Piotrem Stegiem i ja z Januszem Wrześniakiem. Wygraliśmy pięć połówek ulegając w dwóch. Bilans zdobytych punktów 209:190.

W meczach z ostatniego weekendu było bardzo wiele niesamowicie dynamicznych i ciekawych rozdań.

Przytoczę dwa z nich:

ROZDANIE NR 16

Założenia: my przed partią, przeciwnik po partii.

Przeciwnik W otworzył licytację 1 kier, ja (N) zablokowałem 3 pik E zalicytował 4 kier a mój partner 4 pik. Przeciwnicy szybko pocwałowali do szlemika w kiery a Janusz w obronie zalicytował 6 pik na co dostaliśmy kontrę. Po niezbyt optymalnej obronie przeciwników przegrałem ten kontrat bez 3 za 500. Jak widać przeciwnikom idzie zarówno szlem kierowy jak i szlem treflowy ( K trefl jest w impasie ). Rzadko broni się szlemikiem , a tym razem to była bardzo trafna decyzja.

Na drugim naszym stole Jacek z Piotrem byli w szlemiku treflowym a przeciwnik też bronił i tez wpadł za 500. Z rozdania - remis.

ROZDANIE NR 9

Założenia: my (NS) przed partią , przeciwnik ( WE ) po partii.

Licytację odzywką pass rozpoczął na N mój partner. E także pass , ja pass zawodnik W długo także myślał czy nie spasować, ale zalicytował 1 karo, mój partner skontrował wskazując tym samym kolory starsze i punktów około 10 E zalicytował 3 karo, mnie karta urosła mam przecież 9 PC, widzę że jest prawie równowaga siły a my do tego przed partią , więc dałem 3 kier. Na co W skocznie 5 karo. Aż dziw, że nie skontrowaliśmy tego kontraktu.

Jak widać 12 lew w karo jest wykładane a więc szlemik na 21 punktach.

Na drugim stole nasi rozsądnie pozwolili przeciwnikom grać 3 kier , położyli ich bez 2 ale cóż warte było ich zysk +100 wobec naszej straty – 620.

Żeby nas chyba wyprowadzić z równowagi przeciwnicy po rozdaniu długo debatowali nad tym jak można było wylicytować tego szlemika.

Komentował W.GROBLICKI

Komentarze







reklama