25.01.2015 | Czytano: 574

Wietrzna sztafeta

Hulający wiatr na strzelnicy powodował śnieżną zamieć, które ograniczały zawodniczkom widoczność. Niektóre długo zwlekały z oddaniem strzału, czekając aż nawałnica ustanie. W takich warunkach rywalizowały sztafety biathlonistek w Pucharze Świata w Anterselwie.

Niestety te warunki nie służyły Polkom. Zresztą nawet w lepszych dotychczas warunkach nie potrafiły celnie strzelać. A zaczęło się tak miło. Na czwarte strzelanie Weronika Nowakowska Ziemniak wpadła na trzeciej pozycji. Marzenia o najlepszym starcie w tym sezonie szybko prysły, jak mydlana bańka. Trzy dobrane pociski, karna runda i spadek na ósmą pozycję.

Otwierająca biało-czerwoną sztafetę Monika Hojnisz dobrze rozłożyła siły i dobrze strzelała. W trudnych warunkach dobierała tylko dwa pociski. To jeden z lepszych wyników na pierwszej zmianie.

Na trzeciej zmianie biegła debiutująca w sztafecie Karolina Pitoń i spadły na dwunaste miejsce. Krystyna Guzik, która biegła na ostatniej zmianie w reprezentacji Polski, wyprzedziła trzy rywalki i finiszowała na dziewiątym miejscu.

Z wiatrem najlepiej poradziły sobie Niemki. Biegnąca na ostatniej zmianie Laura Dahlmeier strzelała bezbłędnie i wyprzedziła pudłującą Jekaterinę Głazyrinę z Rosji. Niemka dobrze wytrzymała też drugą próbę na strzelnicy. Nie spudłowała ani razu i pognała na metę. Nikt jej nie zagroził. Drugie miejsce zajęły Czeszki, które strzelały najlepiej z całej czołówki, choć dobierały piętnaście pocisków, ale nie musiały biegać żadnej karnej rundy. Na trzecim miejscu dobiegła Ukraina.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama