24.01.2015 | Czytano: 603

Kowalczyk wycofana, Jaśkowiec w ćwierćfinale

Justyna Kowalczyk niespodziewanie wycofała się ze startu w kwalifikacjach do sprintu techniką dowolną w Pucharze Świata w Rybińsku. O swojej decyzji poinformowała tuż przed rozpoczęciem biegu. Sylwia Jaśkowiec dała z siebie wszystko, ale odpadła w ćwierćfinale.


- Justyna poczuła, że wyczerpuje się forma przygotowań przed kamerami. Zapewne trener zdecydował, że do Falun przygotowujemy się w ciszy. Zanosi się na to, że Justyny Kowalczyk do czasu mistrzostw świata w Falun na trasie Pucharu Świata nie zobaczymy. Justyna wysyła sygnały, że potrzebuje odpoczynku. Plan na ostatnie tygodnie był taki, żeby w startach PŚ po prostu poćwiczyć. Wydawało się, że obserwatorzy to zrozumieją i nie będą przykładać do wyników takiej miary jak w poprzednich sezonach. Tak się nie stało – powiedział Paweł Wilkowicz w TVP dziennikarz sport.pl.

Chwilę później na FB Kowalczyk napisała: ” Niestety dalsze starty w Rybińsku obejrzę z takiej perspektywy ( tu zamieściła zdjęcie osiołka w łóżku). Nie, nie jestem przeziębienia. To mądra decyzja trenera”.

Kwalifikację wygrała Jennie Oeberg ze Szwecji, która wyprzedziła Rosjankę Anastazję Docenko i Finkę Riikkę Sarasoję Lilję. Sylwia Jaśkowiec zajęła dziesiąte miejsce i awansowała do ćwierćfinału. W nim, w swojej grupie, zajęła trzecie miejsce i czekała na to jaki czas „wykręcą” rywali w kolejnych biegach. Niestety już w kolejnym wyścigu trzecia i czwarta zawodniczka miała lepsze czasy od naszej reprezentantki i nie znalazła się w grupie „szczęśliwych przegranych”.

Triumfowała Szwedka Jannie Oeberg przed Natalia Matwiejewą (Rosja) i Laurą van de Graff (Szwajcaria).

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama