Biało –czerwoni znowu wlekli się w ogonie pucharowej rywalizacji. Co z tego, że Krzysztof Pływaczyk pomylił się raz na strzelnicy, skoro bieg wolno, ospale i dowlókł się do mety na 60 pozycji. Drugi z naszych reprezentantów Grzegorz Guzik przebiegł dwie karne rundy i był dopiero 77.
Johannes Boe znokautował rywali. Norweg po bezbłędnym strzelaniu i niesamowitym biegu w pokonanym polu pozostawił dwójkę Niemców Simona Schemppa oraz Arnda Pfeiffera.
Stefan Leśniowski










