Przypomnijmy, iż Justyna Kowalczyk dzisiaj nie ukończyła ostatniego biegu cyklu Tour de Ski. Polka nie dała rady podbiec pod legendarny stok Alpe Cermis i zemdlała. Sytuacja na trasie wyglądała jednak dramatycznie. Po zasłabnięciu przez kilka minut była nieprzytomna, a później dopiero z pomocą osób porządkowych podniosła się ze śniegu. Następnie karetką została odwieziona do szpitala. Trafiła tam na badania. Na szczęście wszystko z jej zdrowiem jest w porządku. Została wypisana ze szpitala.
Stefan Leśniowski










