Kowalczyk początkowo biegła za trzema Norweżkami, ale te szybko jej odjechały. Potem naszą mistrzynie olimpijską zaczęły minąć kolejne zawodniczki. Linię mety minęła 1:47.2 po zwyciężczyni. ylwia Jaśkowiec była 16. - 2.50,8 straty, a Kornelia Kubińska 25. - 3.54,2.
Pięć pierwszych etapów cyklu wygrała Marit Bjoergen, dopiero w dzisiaj Johaug zdołała przełamać jej hegemonię. W klasyfikacji generalnej Tour de Ski, przed ostatnim etapem, czyli wbiegiem na słynną górę Alpe Cermis, prowadzi Bjoergen przed Weng i Johaug, Kowalczyk jest szósta.
Stefan Leśniowski










