10.01.2015 | Czytano: 561

Daleki loty

Ależ odleciał Severin Freund – wykrzyknął komentator Eurosportu. 227,5 m! Znokautował rywali w pierwszej serii. W drugiej nie dał sobie odebrać wygranej. Bardzo dobry start zanotował Piotr Żyła.

Stefan Kraft po kapitalnym locie wylądował na 224 metrze i tracił do Freunda 2,3 pkt. Pierwszym skoczkiem, który przekroczył odległość 200 metrów, został Niemiec Markus Eisenbichler. 206,5 metra, ale z ogromną stratą do rodaka – 33,4 pkt. Metr bliżej lądował Peter Prevc, ale Słoweniec miał wyższe noty od lidera o 25,3 pkt. Słaby rezultat w pierwszej serii uzyskał Michael Hayboeck, lider klasyfikacji PŚ skoczył 153 metry i zajmował 28 pozycję. Niespodziewanie do drugiej serii nie awansowali Robert Kranjec oraz Anders Fannemel, Słoweniec i Norweg zepsuli swoje skoki lądując na odpowiednio 116 i 126 metrze.

Piotr Żyła siódmy po skoku na odległość 193,5 m. Drugi z Polaków Aleksander Zniszczoł po pierwszej serii plasował się na 265 miejscu (164,5 m).

Duga seria przyniosła przetasowania. Lider skoczył tylko 210 metrów, ale ogromna przewaga pozwoliła mu zwyciężyć. Najdłuższy skok (231 m) oddał Jurij Tepes i Słoweniec stanął na najniższym stopniu podium. Nie zdołał wyprzedzić Stefana Krafta, mimo iż ten wylądował tylko na 117 metrze.

A Polacy? Zniszczoł słabiej niż w pierwszej serii, tylko 154 metry i 27 lokata. Za to Żyła znalazł się w pierwszej dziesiątce, na ósmym miejscu. W drugiej serii poszybował na 195 m.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama