Organizatorzy zapewniają, że impreza odbędzie się bez względu na warunki pogodowe. - Jeśli nie będzie jeszcze założonej przez ratrak trasy, zrobimy pierwsze nocne torowanie. Każdy będzie mógł przekonać się, jak to jest zakładać samemu ślad i czy wymaga to sporo energii – mówi Piotr Manowiecki z Biegówek pod Tatrami i dodaje: - Takie doświadczenie przyda się każdemu narciarzowi podczas wycieczki w teren, np. do którejś z tatrzańskich dolin. Na cotygodniowe wspólne rekreacyjne bieganie może przyjść każdy, nawet zupełnie początkujący. 4-kilometrowa trasa, przygotowana pod łyżwę i klasyka nie jest wymagająca, nie ma tam karkołomnych zjazdów i trudnych podbiegów. Latarnie rozmieszczone na Równi dają wystarczająco dużo światła, nie trzeba więc zabierać czołówek. Ci, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z biegówkami mogą liczyć na mini przeszkolenie. - Biegówki chodziły mi po głowie od dawna, ale nie miałam czasu ani okazji, by spróbować nich swoich sił. Nocne biegówki przesądziły sprawę: wieczorem, po pracy nie miałam już żadnej wymówki – mówi Agnieszka, która dwa lata temu na imprezie po raz pierwszy założyła biegówki. – W miłym i chętnym do pomocy towarzystwie udało się mi opanować podstawy, załapałam bakcyla i w tym roku pojawię się już z własnymi nartami – zapewnia. Po wspólnym bieganiu, które trawa około 1,5 godziny, uczestnicy będą mogli uzupełnić kalorie podczas spotkania integracyjnego w jednej z zakopiańskich restauracji.

Zbiórka pod pomnikiem Władysława hr. Zamoyskiego, przy skrzyżowaniu górnych Krupówek i al. 3 Maja. Udział w imprezie jest bezpłatny.
Aktualne informacje i szczegółowy opis trasy: biegowkipodtatrami.pl
Tekst Łucja Łukaszczyk










