Słabo zaprezentował się już na skoczni. Zaliczył tylko 117 m i zajął 40 miejsce. Strat ze skoczni nie zdołał odrobić. W biegu jeszcze stracił i spadł o dwie pozycje niżej. Do triumfatora Norwega Mikko Koksliena stracił blisko cztery minuty.
Stefan Leśniowski










