- Trudno się tłumaczyć przy takim wyniku – mówi grający trener Piotr Obrochta. – Trudno się tłumaczyć faktem, że o piątej rano wyjechaliśmy do Rzeszowa, że graliśmy na wielkiej hali z 20 stołami, a my trenujemy na dwóch. Trudno się tłumaczyć, że piłki były plastikowe, a my gramy na co dzień celuloidowymi, bo ten mecz powinniśmy wygrać. To był nasz obowiązek jeśli chcemy nadal grać w tej lidze. Jesteśmy w ogromnym dołku. Dobrze, że teraz jest miesiąc wolnego, odpoczniemy od gry i siebie. Może nabierzemy nowych sił i karta się odwróci. Musimy się odbić, bo jest fatalnie.
Politechnika II Rzeszów – UKS Orkan SP 5 Nowy Targ 9:1
Dawid Pelczar – Paweł Obrochta 3:2 (12:10, 5:11, 11:6, 6:11, 13:11)
Michał Pojnar – Tomasz Nędza Kubiniec 3:0 (11:3, 11:8, 11:6)
Hubert Kopczyk – Piotr Obrochta 3:0 (11:7, 12:10, 11:7)
Rafał Stąpor – Tomasz Wolski 3:2 (11:13, 11:13, 11:7, 11:8, 13:11)
Kopczyk, Pelczar – Obrochtowie 0;3 (8:11, 7:11, 9:11)
Pojnar, Stąpor – Wolski, Kubiniec 3:0 (11:8, 11:3, 13:11)
Pelczar – Piotr Obrochta 3:0 (11:9, 11:8, 13:11)
Pojnar – Wolski 3:2 (11:4, 13:11, 9:11, 11:13, 11:8)
Kopczyk – Paweł Obrochta 3:2 (6:11, 11:8, 4:11, 11:7, 11:9)
Stąpor – Kubiniec 3;2 (6:11, 11:9, 8:11, 13:11, 11:7)
Stefan Leśniowski










