04.12.2014 | Czytano: 559

Stoch dzisiaj idzie pod nóż

- Kamil Stoch wróci dopiero wtedy, gdy będzie w pełni zdrowy - zapewnia trener polskich skoczków, Łukasz Kruczek. - Jego plany muszą zostać zweryfikowane, bo najważniejsze jest, aby był w pełni sił i w kolejnej części sezonu mógł skakać na sto procent.

Dzisiaj w nowotarskim szpitalu nasz dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi pójdzie pod nóź. Przejdzie operację kostki.

- Rano byłem na konsultacji i doktor powiedział, że wszystko się goi, mogę iść skakać. Ale radość nie trwała zbyt długo - rozkładał ręce Stoch. - Chciałem oddać skok w bucie przypiętym specjalną taśmą, ale jak się odbiłem, coś gruchnęło i wszystko zaczyna się od nowa.

- Wydawało się początkowo, że obejdzie się bez zabiegu. Ale próby podczas treningu dały inną odpowiedź. Widać, że nie ma też poprawy i nie ma sensu, żeby próbował skakać, za duże ryzyko, ta kontuzja się odnawia. Dlatego zmieniliśmy strategię. Tracilibyśmy czas, zwlekając z operacją – mówi doktor Aleksander Winiarski. - Niestety, to oznacza dla niego dłuższą przerwę w skokach. Pewnie dwa- trzy tygodnie, więcej będę mógł powiedzieć w czwartek.

- Usuwałem takie rzeczy sportowcom i wiem, że wielu z nich wracało do treningów już dwa tygodnie po zabiegu - mówi dr Robert Śmigielski, ceniony ortopeda. - Usunięcie takiej wyrośli nie jest skomplikowane. To jest drobna rzecz, która wyrasta w okolicy stawu skokowego. Może drażnić tkanki miękkie, ale to nie jest coś złożonego.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama