Jako pierwsi na trasę w Kuusamo wybiegli zawodnicy, który nie liczyli się w walce o najwyższe pozycje. Do nich należeli Polacy. Maciej Kreczmer i Jan Antolec pobiegli zdecydowanie poniżej oczekiwań, nie potrafiąc nawet nawiązać do czasów czołówki. Pierwszy z nich został sklasyfikowany na 59., zaś drugi na 78. miejscu. Jeszcze większego pecha miał Maciej Staręga, któremu nie udało się w ogóle ukończyć biegu.
Prawdziwe emocje rozpoczęły się dopiero, gdy na trasę wystartowali Finowie. Niepozorni Iivo Niskanen i Sami Jauhojaervi od początku biegli w bardzo dobrym tempie. Byli zdecydowanie najszybsi na wszystkich pomiarach, ustalając czasy, które później okazały się bardzo trudne do przebicia także wśród faworytów. Przedzielił ich Martin Sundby (Norwegia).
Stefan Leśniowski










