15.11.2014 | Czytano: 1978

Płonął ogień (+zdjęcia)

„Start a Fire” to piosenka wykonywana przez Margaret, która przez miesiąc towarzyszyła mistrzostwom świata siatkarzy. To był prawdziwy hit, którego nie zabrakło również podczas dzisiejszego meczu siatkarzy w Nowym Targu. Z głośników i na parkiecie płonął ogień.

Nawet najwybredniejsi koneserzy nie powinni się krzywić, na to co zademonstrowały oba zespoły. Nie we wszystkich setach, ale przynajmniej w trzech „płonął ogień”.

- Kto zna się na siatkówce, to dostrzegł, że było dzisiaj dobre granie. Celowo w pierwszym secie wypuściłem zawodników, nazwijmy ich dawnych. Moim celem było zmniejszenie ciśnienia u tych graczy, którzy nie są najgorsi. To zdało egzamin w kolejnych dwóch partiach – mówi trener gospodarzy, Piotr Pagacz.

Pierwszy set kompletnie nie wyszedł miejscowym. Nie można wygrać seta, skoro popełnia się osiem pomyłek w polu zagrywki. Skoro nie funkcjonuje blok ( tylko jeden punktowy), skoro zagrywka dość, że nie wchodzi, nie robi przeciwnikowi problemy w przyjęciu. Mało tego, gospodarze za miękko atakowali, był wyblok i skuteczna kontra gości. – Plasują, bo boją się naszego bloku – powiedział jeden z graczy Iskierki w kwadracie dla rezerwowych. Tarnowianie zdobyli cztery punkty blokiem i dodali trzy asami serwisowymi. Gorce prowadziły 19:18 i… na „19” utknęły. Już w trakcie pierwszego seta trener zmieniał zawodników. Pojawił się na środku siatki pozyskany Bartłomiej Wleciał. Świetnie się wprowadził, bo od razu skończył sytuacyjną piłkę na siatce.

Drugi set gospodarze rozpoczęli w innym zestawieniu. Na rozegraniu zobaczyliśmy Pawlika oraz Łabuza i wspominanego Wleciała. Wreszcie ruszyło. Mocna zagrywka, która odrzucała rywali od siatki. Mieli problem z przyjęciem, nie kończyli pierwszego ataku, a gospodarze skutecznie kontrowali. Pawlik gubił blok i piłka po mocnych atakach wbijała gwoździe w parkiet. Ale rywal się nie poddawał i prowadził 7:10. Zdobył sześć punktów w jednym ustawieniu. Patyk gnębił górali zagrywką. Węziński skończył przechodzącą piłkę i trzy razy rywale zostali zablokowani. W tym secie nowotarżanie mieli cztery bloki punktowe, w tym jeden pojedynczy. Przy stanie 21:16 dwoma asami serwisowymi popisał się Węziński. Gospodarze popełnili tylko trzy błędy w zagrywce.

W trzecim secie kontynuowana była dobra passa gospodarzy, którzy prowadzili już 15:10 i… w jednym ustawieniu stracili pięć punktów. Gnębił ich zagrywką Łata. Wydawało się, że końcówka będzie nerwowa. Tymczasem od stanu 22:20 miejscowi odjechali.

Nieszczęście rozpoczęło się w czwartym secie. Gospodarzom zaczęło brakować pary. Rozegranie nie było już tak dokładne, przyjęcie wróciło z pierwszego seta i w dodatku ataki były zbyt miękkie, często uciekano do plasowania, mijania bloku. Z kolei próby mocnego ataku kończyły się na aucie. W końcówce pojawiły się błędy w zagrywce i po takim błędzie Iskierka zakończyła seta.

W tie breaku gospodarze już nie istnieli. Mocna zagrywka z wyskoku tarnowian całkowicie rozbiła gospodarzy. Nie potrafili dokładnie przyjąć, a więc nie było dobrego rozegrania i każdy atak kończył się na bloku, zawodnik był wrzucony w siatkę.
- Wygraliśmy dwa sety, ale było widać, że drużyna gaśnie – mówi Piotr Pagacz. – W piątym już całkowicie zgasła. Zespół przestał grać i nie było sposobu, by go ruszyć. Przegraliśmy, bo jeszcze nie jesteśmy zespołem. Iskierka od trzech lat gra w niezmienionym składzie i tę ich konsekwencję było widać na parkiecie. Nie jest łatwo skleić drużynę. Kto powiedział, że musimy wygrywać. Jeśli chcemy to robić, to musimy pracować. Chciałem wygrać, ale przegrałem, z drużyną, która jest kandydatem do czwórki. Najważniejsze, że znów dopisała publiczność. Hala była pełna. To cieszy.

Gorce McArthur Nowy Targ – Iskierka Krzyż Tarnów 2:3 (19:25, 25:18, 25:20, 20:25, 7:15)
Przebieg meczu
I set: 3:5, 9:10, 13:15, 19:20, 19:25
II set: 5:2, 7:10, 15:13, 20:14, 25:18
III set: 5:4, 10:7, 15:10, 20:17, 25:20
IV set: 4:5, 8:10, 10:15, 16:20, 20:25
V set: 1:5, 3:10, 7:15
Bloki: 8:10
Asy: 4:7
Błędy w polu zagrywki: 16/17
Gorce McArthur: Bulanda, Majewski, Leja, Węziński, Żegleń, Kroma, Dziedzic (libero) oraz Gut, Łabuz, Pawlik, Wleciał. Trener Piotr Pagacz.
Iskierka: Żeleźnik, Waśko, Porosło, Łata, Patyk, Gębala, K. Dzwierzyński (libero) oraz P. Dzwierzyński, Lazarowicz, Banaś.

Tekst Stefan Leśniowski
Foto Andrzej Pabian
 

Komentarze







reklama