19.10.2014 | Czytano: 1157

III liga: Wisła lepsza od Porońca

Kluby z Krakowa i z Poronina swoje nazwy wywodzą od nazw rzek. Wisła wiadomo to królowa polskich rzek, Poroniec to skromny górski potok. Takie różnice geograficzne w zasadzie nie mają nic wspólnego ze sportem, ale w przypadku klubu z Krakowa i Poronina jest to na razie różnica znacząca.

Poroniec potykał się z rezerwami drużyny Ekstraklasowej i jej nie sprostał. Biała Gwiazda wygrała 4:1 prowadząc już 3:0. Podopieczni trenera Macieja Musiała (to syn jednego z najlepszych piłkarzy w dziejach Wisły Kraków Adama Musiała) prowadzenie objęli już w 7. minucie meczu, kiedy to piłkę do siatki gości skierował głową Buras. Jeszcze przed przerwą zawodnicy krakowskiej Wisły dwukrotnie skarcili rywala. Najpierw w 34. minucie trafieniem popisał się Tomasz Zając, a cztery minuty przed końcem pierwszej części spotkania gola strzelił Furtak. W 43 minucie piłkarze z Poronina po ładnym uderzeniu Łybyka zdobyli gola i jeszcze wtedy mieli nadzieję na odwrócenie losów spotkania jak to się zdarzyło w meczu z Sołą Oświęcim. Historia się nie powtórzyła bo w 54 minucie potyczki rezultat na 4:1 dla graczy Białej Gwiazdy ustalił Szywacz, wykorzystując podanie Guedesa pokonując golkipera Porońca w sytuacji sam na sam.

W składzie Wisły Kraków zagrał wychowanek Watry Białka Tatrzańska Jakub Dziubas.

Wisła II Kraków – Poronin Poroniec 4:1 (3:1)
1:0 Buras 7,
2:0 Zając Tomasz 34,
3:0 Furtak 41,
3:1 Łybyk 43,
4:1 Szywacz 54.

Wisła II Kraków: Mateusz Zając – Szywacz, Bierzało, Witek, Kolanko – Buras, Lech (46 Chlebowski), Furtak, Guedes (71 Kuźba) – Dziubas (87 Porębski), Tomasz Zając (88 Kociołek).
Poronec Poronin: Jękot – Bartos, Piszczek, Nowobilski, Senderski – Łybyk, Lizak, Zielonka, Łyduch, Leszczak – Kmiecik.

Tekst Ryb

Komentarze







reklama