07.10.2014 | Czytano: 934

Michałczak jak wino

Tadeusz Michałczak jest jak wino, lata nie robią wrażenia na jego fizycznej dyspozycji. Jak zachwycał na kortach ziemnych 5 czy 10 lat temu, tak i teraz zadziwia fachowców. Już tradycyjnie wziął udział w mistrzostwach Polski Energetyków w Gliwicach i dopiero w półfinale znalazł pogromcę.


- Po kontuzji ręki niedawno zacząłem trenować i po krótkich treningach wystartowałem w dwóch turniejach. W Rabce byłem najlepszy w singlu w kategorii wiekowej powyżej 40 lat. Zaś na drugim stopniu podium stanąłem razem z Michałem Krasińskim po grze podwójnej – mówi Tadeusz Michałczak.

Kategoria powyżej 45 lat, w mistrzostwach Energetyków, zgromadziła największą liczbę uczestników. Sypnęła też niespodziankami.

- Jedną z największych było niezakwalifikowanie się do gier finałowych obecnego mistrza TAURON Wytwarzanie, Adama Ryszki informuje Tadeusz Michałczak. - Po raz kolejny podczas halowych mistrzostw w tenisie w grach eliminacyjnych nie zanotował żadnej wygranej. W pierwszej fazie gier finałowych odpadli wszyscy tenisiści reprezentujący TAURON Wytwarzanie. Daniela Sierakowskiego ja zatrzymałem, wygrywając z nim 2:0, w setach 6:2 i 6:3. W półfinale przegrałem z Waldemarem Butanowiczem 0:2 (2:6, 3:6). W drugim półfinale Waldemar Malcherek 2:0 (7:5, 6:2) wygrał z Wojciechem Polakiem. W meczu finałowym lepszym okazał się Butanowicz zwyciężając 2:0 (6:3, 6:3), któremu ta wygrana dała po raz drugi z rzędu tytuł mistrza Polski Energetyków w kategorii powyżej 45 lat.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama