25.09.2014 | Czytano: 2042

PP: Wyłoniono ćwierćfinalistów(+zdjęcia)

AKTUALIZACJA (zdjęcia): Czwarta runda Pucharu Polski w piłce nożnej na podhalańskim szczeblu za nami. Rozłożona została na dwa dni. Nie obyło się bez niespodzianki.

Do takowej doszło w Czarnej Górze. Tamtejszy Granit, który w niedzielę dał wielką plamę w Lipnicy Wielkiej, pokonał wicelidera okręgówki! Co prawda w karnych, ale zwycięzców się nie sądzi. Tym samym piłkarze Eugeniusza Gogoli dali sygnał, że porażka w Lipnicy była wypadkiem przy pracy. Jak wieść gminna niesie, byli zmęczeni dzień wcześniej popisami na parkiecie podczas weselnej zabawy.

Ciekawie zapowiadała się konfrontacja Orkana Raba Wyżna z Huraganem. Wydawało się, że gospodarzy stać, by postawić się piątoligowcowi. Tymczasem piłkarze z Waksmundu już w pierwszych trzech kwadransach zadali dwa trafienia, po których Orkan nie zdołał się podnieść. Nie odpowiedział żadnym „ciosem”.

Rabczańskie Wierchy również nie sprostały czawartoligowemu KS Zakopane. Zakopiańczykom nie wiedzie się w lidze, ale w dziecinnym uzdrowisku nie dali się ukąsić.

Nie było niespodzianki w Gronkowie, chociaż gospodarze niespodziewanie w 3 minucie objęli prowadzenie z NKP Podhale. Potem już jednak na boisku rządzili i dzielili futboliści z Nowego Targu. Zaaplikowali rywalowi osiem bramek.

Podobnie Poroniec w Jordanowie urządził sobie bramkowe łowy. Już po 10 minutach trzecioligowiec prowadził 3:0 i stało się jasne, że awans ma w kieszeni. Skończyło się na siedmiu zdobytych golach.

Do rewelacyjnego beniaminka z Klikuszowej zjechała Jarmuta, beniaminek piątej ligi. Gospodarze na pierwszą połowę desygnowali do gry piłkarzy, którzy w lidze mało grają. – Popełnialiśmy koszmarne błędy w defensywie. Goście w pierwszych trzech kwadransach obie bramki zdobyli z naszych prezentów – powiedział Marek Pranica. Po przerwie trener Grzegorz Hajnos wprowadził na boisko trójkę graczy z nominalnej jedenastki i gospodarze osiągnęli przewagę, nie potrafili jej jednak udokumentować golami. – Biliśmy głową w mur. Rywale mieli dobrych stoperów, rozbijali wszystkie nasze akcje – skomentował Marek Pranica.
W Łapszach lider klasy A z Ludźmierza już w pierwszej połowie zapewnił sobie awans do następnej rundy. – Wiatr wygrał zasłużenie – powiedział trener gospodarzy, Piotr Koczocik.

Również Skalni znaleźli się w ćwierćfinale. Skawianin stawiał opór tylko w pierwszej połowie, potem gra mu się posypała.

Granit Czarna Góry – LKS Szaflary 0:0 karne: 4:2 karne

Gronik Gronków – NKP Podhale Nowy Targ 3:8 (1:5)
Bramki: G. Bochnak (78, 83), Ożański (3) – Świerzbiński (15, 36), Janasik (20), Hałgas (28), Pietrzak (44), Lichacz (48), Gąsiorek (55), Hajnos (70).

Wierchy Rabka – KS Zakopane 0:3 (0:1)
Bramki: Ustupski (35), Bachleda (48), Wesołowski (57)
Czerwona kartka: Gubała (KS Zakopane) w 75minucie.

Orkan Raba Wyżna – Huragan Waksmund 0:2 (0:2)
Bramki: Drożdż (14), Cyrwus (40)

Jordan Jordanów – Poroniec Poronin 0:7 (0:5)
Bramki: Leszczak (1), Kmiecik ( 4, 10), Folwarski (28), Łyduch (32), Wójcik (85), Antoł (86).

Lepietnica Klikuszowa – Jarmuta Szczawnica 1:4 (1:2)
Bramki: Budziak (28) – Borucki (9), Pawełczak (38), Wójcikiewicz (90+3), Mlak (90+4). 


Zdjęcia pod artykułem...

KS Łapsze Niżne – Wiatr Ludźmierz 2:6 (1:4)
Bramki: Tymek (26), J. Bogaczyk (55) – Stopiak (25), R. Joniak (30), Sojka (38, 42), Basisty (78), Bibro (87).

Skawianin Skawa – Skalni Zaskale 1:4 (0:1)
Bramki: M. Siepak (79) - B. Stanek I (21), Rajnisz (53, 70), Król (61),

Tekst Stefan Leśniowski
Zdjęcia Wojtek (Rzusto)

Komentarze







reklama