Do 93 min. to KSZO 1929 prowadził 1:0, grając w przewadze jednego piłkarza, ponieważ w 77 min. po drugiej żółtej kartce boisko musiał opuścił Daniel Mikołajczyk. Była dokładnie 94 minuta i ostatnia akcja meczu. Bartos zdecydował się uderzenie z okolic 25 metra. Mocno bita piłka, po drodze jeszcze otarła się o jednego z zawodników i wpadła do bramki. Gola dającego prowadzenie KSZO 1929 zdobył w 55 min. Michał Kosowski. Remis w tych okolicznościach, jest na pewno sukcesem gości, ponieważ z przebiegu gry zdaniem gospodarzy to im należało się zwycięstwo. Także zdaniem gospodarzy napastnicy KSZO byli bardzo nieskuteczni i tylko dzięki tej indolencji lider wyjechał z tylko z jedną straconą bramką. Goście mają oczywiście nieco odmienne spojrzenie na przebieg meczu bowiem twierdzą, że to oni mieli optyczną przewagę i tylko brak szczęścia spowodował, że nie wygrali tego meczu. Jakkolwiek tam było warto podkreślić, że klub z Poronina jest już jedynym niepokonanym tym sezonie zespołem w lidze. Porażek doznały bowiem zespoły z Nowej Huty i Skarżyska Kamiennej.
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Poroniec Poronin 1:1 (0:0)
1:0 Kosowski 55,
1:1 Bartos 90.
Sędziował: Marcin Bąk z Kielc.
Widzów: 300.
KSZO: Zacharski – Łatkowski, Grunt, Nowik, Stachurski ŻK – Ryński (83 Gardyniak), Czajkowski, Mąka, Kapsa (86 Sudy) – Dziadowicz (90 Hołdoy), Kosowski (63 Czerwiński).
Poroniec: Jękot – Nowobilski, Bartos, Mikołajczyk ŻK, ŻK CZK 79, Senderski – Folwarski (66 Leszczak), Prokop, Lizak (81 Piszczek), Zielonka (77 Dudzik) – Gadzina (38 Łyduch), Żurawski.
Tekst Ryb










