Mecz w Trzebini zaczął się dla podopiecznych trenera Manelskiego bardzo szczęśliwie. Już w pierwszej minucie Giermek w znakomitej sytuacji zamiast do siatki trafił piłką w słupek bramki Porońca. Więcej aż tak klarownych sytuacji w pierwszej odsłonie spotkania już nie było. Druga część meczu toczyła się przy lekkiej przewadze Porońca. Ta przewaga została zdyskontowana w 57 minucie kiedy to po zagraniu Przemysława Santorskiego piłka trafiła do Mariusza Łyducha a ten w sytuacji sam na sam sprytnie lobem posłał piłkę do siatki drużyny gospodarzy. W końcówce spotkania obie drużyny miały okazję do zmiany rezultatu. Ze strony gospodarzy nadal bardzo nieskuteczny był Gieremek i Witoń a w Porońcu pudłowali Grzegorz Kmiecik i Patryk Zielonka. Mimo nerwowych ostatnich minut drużynie Porońca udało się utrzymać korzystny rezultat do końcowego gwizdka sędziego.
Kolejnym rywalem Porońca będzie Wolania Wola Rzędzińska. Mecz rozegrany zostanie w niedziele o godzinie 17 na boisku w Woli Rzedzińskiej.
MKS Trzebinia/Siersza – Poroniec Poronin 0:1 (0:0)
0:1 Łyduch 53.
Poroniec: Jękot – Nowobilski ŻK, Bartos, Piszczek, Senderski – Folwarski ŻK (90 Kępa), Łybyk (78 Prokop), Lizak, Dudzik (82 Zielonka) – Gadzina (80 Kmiecik), Łyduch.
Tekst Ryb










