Przeciwnikiem jego podopiecznych był beniaminek klasy A – Lepietnica Klikuszowa. Czwartoligowiec nie zastosował taryfy ulgowej, bo też nie mógł sobie na to pozwolić. Trwa bowiem walka o miejsce w drużynie.
- Każdemu zawodnikowi dokładnie się przyglądamy – mówi trener. – Przed nami kontrolne spotkania z bardziej wymagającymi rywalami i wtedy okaże się jaka jest przydatność poszczególnych piłkarzy. W nich dopiero okaże się jak wygląda ich przygotowanie techniczne i fizyczne. Młodzi zawodnicy muszą okrzepnąć w bojach z dobrymi rywalami. Jeśli w nich zaliczą dobre występy, to będą pewni swoich umiejętności i łatwiej im będzie sprzedać to co mają najlepsze.
W nowotarskim zespole zauważyć można było kilka nowych twarzy. Między słupkami stało trzech golkiperów – starzy znajomi z ubiegłego sezonu, jedynka Truty oraz Kowalczuk. Tym trzecim był Grzegorz Antolak z Klikuszowej.
- To młody, perspektywiczny zawodnik, ze sportowej rodziny – rekomenduje go Marek Żołądź. – Bracia Radek i Dawid również grają w moim zespole i walczyć będą o miejsce w podstawowej jedenastce. Szukaliśmy młodego utalentowanego golkipera. Zdaję sobie sprawę, że dużo pracy go czeka. Ma świetną koordynację i warunki fizyczne, krótko mówiąc papiery na dobrego bramkarza. Pod okiem Trutego będzie się rozwijał, zdobywał czwartoligowe szlify.
Wszyscy bronili po 30 minut. W obronie zadebiutował Marcin Bobak, wychowanek Sokolicy Krościenko, ostatnio SMS Kraków. – Znana mi postać, bo kiedyś był moim podopiecznym w Lubaniu Maniowy – wyjawia szkoleniowiec. – Zaliczył występy w trzeciej lidze. Wiem, że stać go na grę na wysokim poziomie. Miał rok przerwy, bo leczył uraz. Mam nadzieję, że szybko wróci do siebie. Posiada bardzo dobre warunki fizyczne. Może występować na każdej pozycji w defensywie.
Zaprezentowało się też dwóch Maćków - Gogola i Lichacz, gracze, którzy w ubiegłym sezonie bronili barw Porońca oraz Mateusz Pluta (Orkan Raba Wyżna) i Robert Mroszczak, wychowanek Huraganu, ostatnio gracz rezerw Sandecji.
-Dwóch pierwszych nie trzeba przedstawiać. Ich walory są znane – twierdzi Marek Żołądź. – Mroszczak, to perspektywiczny chłopak, szkolony w Sandecji. Nie pokazał swoich umiejętności, bo jest po chorobie, w trakcie leczenia. Nie jest jeszcze w najwyższej formie fizycznej. Pluta stara się, obserwujemy go i zobaczymy co czas pokaże. Są to ciekawe postacie i wzmocnienia. Nic tylko się cieszyć, bo konkurencja będzie miała pozytywny wpływ na drużynę w rozgrywkach ligowych.
- Przygotowałem czterotygodniowy okres przygotowawczy, składający się z czterech mikrocykli – informuje trener. - W każdym rozgrywamy dwa mecze w środy i soboty. W sobotę zagramy w rezerwami Wisły, w przyszłą środę z Porońcem, a potem kolejno z rezerwami Cracovii, Huraganem i rezerwami Sandecji. Ostatni tydzień będzie poświęcony bezpośredniemu przygotowaniu do inauguracyjnego meczu w lidze. Przez dwa tygodnie w poniedziałki ćwiczymy w Hi Fitness, a w pozostałe dni na boisku. Co będziemy robić w trzecim tygodniu? Zobaczymy jak będą wyglądali zawodnicy pod względem fizycznym i wtedy podejmiemy decyzję.
NKP Podhale Nowy Targ – Lepietnica Klikuszowa 6:0 (5:0)
Bramki: Lichacz 2, Gogola, Janasik, Stanczak, Świerzbiński.
NKP Podhale: Truty (Kowalczuk, G. Antolak) – Bobak, Gąsiorek, Augustyn, Duda, Janasik, R. Antolak, D. Antolak, Gogola, Lichacz, Stanczak – K. Dudek, A. Dudek, Bobek, Hałgas, Anioł, Misiura, Pluta, Mroszczak, Hajnos, Świerzbiński.
Stefan Leśniowski










