09.06.2014 | Czytano: 1618

IV liga: Z kompletem punktów

Niezwykle udana była XXVIII kolejka spotkań dla podhalańskich drużyn występujących w nowosądecko-tarnowskiej IV lidze. Wszyscy wygrali. Zwycięstwa Lubania Maniowy z Wolanią Wola Rzędzińska i Zakopanego z Sokołem Borzęcin Górny pozwoliły obu zespołom umocnić się w górnej połówce tabeli.

Wygrana Watry z Tuchovią przedłużyła szanse białczan na uratowanie IV ligi. Niestety na skutek złej sytuacji małopolskich III ligowców Watra nadal jest w trudnej sytuacji, ale nie w beznadziejnej.

Wolski Lubań Maniowy - Wolania Wola Rzędzińska 2:1 (1:0)
1:0 Górecki 24,
2:0 Karkula 59,
2:1 Bezkosty 63.

Sędziowała: Angelika Kuryło z Brzeska.

Lubań: Świerad - Grzywnowicz (65 Darowski), Firek, Czubiak, Gołdyn - Noworolnik, Górecki, Wardęga (65 Ostachowski), Złocki, Karkula (80 Kurnyta) - Ciesielka(82 Jandura)
Wolania: Sołtyk - Szczerba, Baruch, Szosta, Krupa (70 Adamowski ŻK), Ł. Wilk (70 K .Wilk), Tadel, Bezkosty (63 K. Barwacz), Bielak (55 M. Barwacz), Biały, Cabała

Dla Lubania był to ważny mecz dla piłkarzy Wolanii to była gra w zasadzie o pietruszkę bowiem zespół Wolanii wcześniej uzyskał już awans do III ligi. Z tej sytuacji w tabeli maniowianie skorzystali pokonując Wolanię 2:1. Od początku spotkania stroną dominującą byli maniowianie a zapowiedzią ich zwycięstwa był strzał Ciesielki w 3 minucie niestety tylko w poprzeczkę. W 15 min po rzucie wolnym Złockiego, z kolei efektownie interweniował Sołtyk. W 23 min bramkarz Wolanii był już bez szans przy pięknym uderzeniu z 30 metrów Góreckiego. W 30 min okazję mieli goście, ale Świerd sparował strzał Cabały. W 32 min z kolei Karkula przegrał sytuację sam na sam z Sołtykiem. Po przerwie obraz gry się nie zmienił bo nadal przeważali gospodarze. W 57 min znów słupek uratował przyjezdnych, tym razem po strzale Złockiego. W 59 min było już 2:0. Po zagraniu Ciesielki, Karkula na pełnym biegu wpadł w pole karne i celnie uderzył. W 63 min to Wolania zdobyła kontaktowego gola. W końcówce Lubań miał jeszcze dwie okazję, ale wynik już nie uległ zmianie.


Kotelnica Watra Białka Tatrzańska – Tuchovia Tuchów 2:1 (1:0)
1:0 Kociołek 9,
1:1 Niewola 49 z karnego,
2:1 Drobnak 57.

Sędziował: Rafał Gruszecki z Krakowa.
Widzów: 150

Watra: Szewczyk – Drobnak, Łojek, Vresilovic, Bochnak ŻK (88 Kuszczak) – Gacek (54 Gał), Zubek (62 Rabiański), Kowalczyk, Kuchta – Ł. Remiasz (90 T. Remiasz), Kociołek ŻK.
Tuchovia: Palej – Niewola, Różycki, Sobyra, Bałuszyński CZK (62 uderzenie rywala) – Stańczyk, Wiśniowski ŻK, A. Bielak ŻK, ŻK, CZK 82, Kędzior – Dzidża (68 Smoszna), Rąpała (76 Miśtak)

Watra dzięki tej wygranej przegoniła Tuchovie w tabeli, co jest o tyle istotne, że obie te drużyny walczą o utrzymanie. Już pierwszy celny strzał gospodarzy dał im prowadzenie. W 9 min Kociołek doskonale przymierzył z 25 metrów i piłka wylądowała tuż pod poprzeczką. W 18 min Kociołek mógł podwyższyć prowadzenie, ale tym razem jego strzał wybronił Palej. W 40 min to goście mieli najlepszą w pierwszej połowie okazję, jednak uderzenie Bałuszyńskiego wybronił Szewczyk. Druga połowa zaczęła się od bramki wyrównującej. Po bezmyślnym faulu Szewczyka na Dżidzie, Niewola wykorzystał rzut karny. W 57 min Watra odzyskała przewagę. Fantastyczną akcją popisał się najlepszy na boisku Drobnak, który swój kilkumetrowy rajd, zakończył doskonałym, płaskim strzałem nie dają szans Palejowi. Od 62 min goście grali w dziesiątkę, a od 82 w dziewiątkę po tym jak z boiska wyrzuceni zostali kolejno Bałuszyński (uderzył rywala bez piłki) i Bielak (w konsekwencji dwóch żółtych). Kilka niewykorzystanych szans Watry w ostatnim kwadransie sprawiło jednak, że gospodarze o zwycięstwo drżeć musieli do ostatnich sekund.


Sokół Borzęcin – KS Zakopane 0:4 (0:2)
Bramki dla KSZ: Kłosowski 12, 25, Wesołowski 62, G. Grela 73.

KSZ: Dziedzic – Floryn, Murzyn, Leniewicz, Bachleda – Król (85 Manista), Ustupski (65 Grela), Drabik, Witoń (70 Gał) – Wesołowski, Kłosowski (80 Sawina).

Piłkarze KS Zakopane jechali do Borzęcina Górnego trochę zaniepokojeni bo w minionym tygodniu przegrali na swoim boisku dwa mecze. Tymczasem w efektowny sposób pokonali broniący się przed spadkiem Sokół 4:0. Pierwszego gola po indywidualnej akcji zdobył Kłosowski już w 12 minucie. Drugi gol Kłosowskiego poprzedziły dwa trafienia Ustupskiego i Witonia w poprzeczkę. Po zmianie stron zakopiańczycy podwyższyli na 3:0. Bramka była autorstwa dwójki zakopiańskich napastników Kłosowskiego z Wesołowskiem a autorem gola był ten drugi. Z kolei Wesołowski asystował przy bramce Grzegorz Greli i zakopiańczycy odnieśli efektowne a przy tym całkowicie zasłużone zwycięstwo. Przy okazji pomogli Watrze wyprzedzić Soków w tabeli.

Tekst Ryb

 

Komentarze







reklama