31.05.2014 | Czytano: 1049

O pozostanie w ligach

Środowo-czwartkowe mecze w których uczestniczyły podhalańskie drużyny ligowe nie wyjaśniły ich sytuacji w tabelach. Dla zwycięskich Porońca i Huraganu był to lekki zastrzyk nadziei i optymizmu, dla przegranego KS Zakopane to powrót do zmartwień.

Oczywiście martwić się muszą nawet zwycięskie zespoły bo nie wiadomo jaki kształt będą miały ligi w związku z likwidacją jednej grupy II ligi. W tej sytuacji im wyższe miejsce w swojej klasie rozgrykowej tym większe prawdopodobieństwo w niej pozostania. Nasz III ligowy jedynak aktualnie plasuje się na 14 miejscu a ta pozycja jak wynika z różnych analiz nie gwarantuje pozostania w przyszłorocznej III lidze. Dla ścisłości trzeba też zaznaczyć, że nie oznacza automatycznego spadku. Przed poronianami dwa ostatnie spotkanie to najbliższe w sobotę z Dalinem w Myślenicach i tydzień później w Zakopanem z Wisłą Sandomierz. Oczywiście najlepiej dla poronian byłoby zdobycie w tych meczach kompletu punktów i nadzieja na korzystne rozstrzygnięcia dla Porońca w meczach w których będą grali ich najgroźniejsi konkurenci. Środowa wygrana Porońca z Unią Tarnów była używając słów trenera Manelskiego przywróceniem jego drużyny do krainy żywych. Pytanie, czy wynik meczu w Myślenicach będzie tego życia podtrzymaniem, czy też odłączeniem kroplówki. Piłkarsko Poroniec w meczu z Unią nie zaprezentował się rewelacyjnie ale piłkarzom poronińskiego klubu dopisało szczęście, a to nie jest bagatelny atut w tego typu spotkaniach. Dalin, który wyprzedza Poroniec o 5 punktów też nie może być pewny swojego miejsca w przyszłorocznej III lidze. Kto po tym meczu będzie się cieszył a kto smucił oto jest pytanie.

W minioną środę zakopiańscy kibice mogli śledzić zarówno mecz Porońca jak i KS Zakopane. Szkoda tylko, że oba spotkania dzieliła jedna godzina. Zakopiańczycy na swoim boisku przy ul. Orkana podejmowali zdecydowanie niżej notowaną Tuchovię Tuchowa i przegrali 2:3. Wprawdzie nadal są w czołówce, ale przed kolejnymi spotkaniami znacznie skomplikowali sobie sytuację. A najbliższy mecz KS Zakopane zagra z Lubaniem Maniowy. Zespoły na cztery kolejki przed zakończeniem rozgrywek (niektóre drużyny mają do rozegrania po pięć spotkań) dzieli różnica pięciu oczek na korzyść zakopiańczyków. Ewentualna jednak przegrana KS Zakopane zmniejszyła by ten dystans do dwu oczek a to już było by dla drużyny z pod Tatr niebezpieczne. Z kolei porażka maniowian zepchnęła by ten zespół głęboko do dolnej strefy tabeli IV ligi. Niestety w tej strefie usadowiła się Kotelnica Watra Białka Tatrzańska. Trochę na własne życzenie. Ostatnio Watra tylko zremisowała z outsiderem Turbaczem Mszana Dolna u siebie 2:2, przegrała arcyważny mecz z Barciczanką 0:1, oraz tylko zremisowała 1:1 w Żabnie nie wykorzystując przy tym stanie rzutu karnego. Teraz białczanie znowu zagrają na wyjeździe z zajmującym 3 miejsce Skalnikiem Kamionka Wielka. Niestety Watra innej alternatywy nie ma jak tylko bić się o 3 punkty. Łatwo nie będzie, ale jak pokazały mecze w Zakopanem i Żabnie zdecydowanych faworytów w grupie wschodniej IV ligi nie ma.

Faworytami spotkań w meczach 27 kolejki V ligi są natomiast nasze podhalańskie drużyny. Podhale jedzie do Kobylanki. Nowotarżanie mają ogromną przewagę punktową nad pozostałymi drużynami i właściwie są już w IV lidze i chyba nie spoczną na laurach i nie będą trwonić reputacji w pozostałych do zakończenia ligi meczach. Ich ewentualne wygrane mogą być korzystne dla dwójki pozostałych naszych V ligowców: Huraganu Waksmund i LKS Szaflary. Waksmundzianie w czwartek pokonali Sokół Słopnice 3:2 i wreszcie przerwali serię porażek. Marzeniem trenera, działaczy, kibiców i samych zawodników jest podtrzymanie tej serii w niedzielnym spotkaniu z LKS Wójtową. Jeżeli Huragan wygra to nie tylko nastroje w drużynie się poprawią, ale co ważniejsze także pozycja w tabeli. O kontynuacji dobrej passy myślą też futboliści z Szaflar. Jeszcze miesiąc temu był to zespół skazany na degradację. Teraz po wygraniu czterech z rzędu spotkań nikt nie może postawić krzyżyka na drużynie z Szaflar. Szanse na kontynuowanie zwycięstw piłkarze Szaflar mają olbrzymią bo grają mecz z ostatnią drużyną ligi Grybovią Grybów. Wprawdzie na wyjeździe ale z zespołem, który w tegorocznym sezonie uzbierał zaledwie 3 punkty. Mimo wszystko szaflarzanie nie tylko nie mogą zlekceważyć rywali, ale muszą zagrać z równie wielką ambicją jak w poprzednich wygranych meczach. Jakie jednak będą efekty starań Podhalan w sobotnio-niedzielnych meczach zobaczymy.

III liga
Dalin Myślenice - Poroniec Poronin (31.05.2014 sobota 17.00).

IV liga
KS Zakopane - Lubań Maniowy (01.06.2014 niedziela 17,00),
Skalnik Kamionka Wielka - Kotelnica Watra Białka Tatrzańska (01.06.2014 niedziela 17,00).

V liga
LKS Kobylanka - Podhale Nowy Targ (31.05.2014 sobota 18,00),
Huragan Waksmund – LKS Wójtowa (01.06 2014 niedziela 18,00),
Grybovia Grybów - LKS Szaflary (01.06.2014 niedziela 18,00).

Tekst Ryb

Komentarze







reklama