Tylko w pewnym stopniu zadowoleni mogą być zakopiańczycy bo chociaż zremisowali na wyjeździe z mocna w tym sezonie Nową Jastrząbka 2:2 bo wyrównującego gola stracili w doliczonym czasie gry i to z rzutu karnego. Zupełnie nie powiodło się graczom Watry Białka Tatrzańska, którzy przegrali 0:1 w Barcicach i ich sytuacja w tabeli jest bardzo trudna.
Rewanż się nie udał
Nie udał się rewanż piłkarzom KS Zakopane za jesienną porażkę 2:3 z Nową Jastrząbka. Zakopiańczycy „niestety tylko” zremisowali 2:2 tracąc gola praktycznie na zakończenie spotkania i to z rzutu karnego. Szkoda bo w kontekście przegranej Wolani z Jadowniczanką Podhalanie tracili by do lidera na pięć kolejek przed zakończeniem rozgrywek tylko sześć punktów. Tracą osiem.
Początek spotkania w Jastrząbce należał zdecydowanie do naszej drużyny. W pierwszym kwadransie gry zakopiańczycy mieli trzy szanse bramkowe wszystkie po zagraniach z rzutów rożnych. Najpierw po strzale Floryna bramkarz Nowej odbił piłkę, tyle, że wprost na nogę Andrzeja Króla, którego strzał wylądował jednakże na słupku. Kolejne okazje mieli Ustupski, oraz Drabik, jednak i im nie udało się umieścić piłki w bramce gospodarzy. Po tym kwadransie przewagi górali gra się wyrównała a tuż przed zakończeniem pierwszej odsłony spotkania to gospodarze mieli okazję na otwarcie wyniku też po zagraniu z rzutu rożnego, ale po strzale jednego z miejscowych piłkarzy świetnie interweniował zakopiański bramkarz Daniel Paszuda. Na początku drugiej połowy gospodarze nie dali się już zaskoczyć naszej drużynie i co więcej w 65 minucie uzyskali prowadzenie. Po jednym ze swoich ataków zakopiańczycy stracili w piłkę w środkowej strefie boiska, gospodarze po przejęciu piłki zorganizowali szybką kontrę zakończoną celnym trafieniem Chrobaka. Nie załamało to naszej drużyny i po dziesięciu minutach doprowadziła do wyrównania. Po faulu na Wesołowskim zakopiańczycy wykonywali rzut wolny. Piłkę w pole karne dośrodkowywał Babicz, futbolówkę lekko głową musnął Floryn i ta trafiła do Wesołowskiego, który uderzając piłkę głową zdobył wyrównującą bramkę. Nie minęło dwie minuty gdy zakopiańczycy prowadzili już 2:1. Tym razem po rozegraniu piłki z autu pomiędzy Wesołowskim a Florynem w pole karne dośrodkowywał ten drugi. Do zagranej piłki świetnie wyszedł Ustupski i uderzając futbolówkę głową z 9 metrów wpakował ją do siatki. Mecz dobiega końca, gdy gospodarze se środka boiska wykonywali rzut wolny. Wrzuconą w pole karne piłkę na klatkę próbował przyjąć Chrobak, ale przewrócił się zdaniem sędziego popchnięty przez Króla. Zakopiański pomocnik nie poczuwał się do popełnienia faulu, ale sędzia podyktował przeciwko naszej drużynie rzut karny „niestety” zamieniony przez gospodarzy na wyrównującego gola. Jego autorem ponownie był Chrobak. Szkoda tak pechowo straconych punktów bo końcówka rozgrywek i kwestia awansu byłaby emocjonująca.
- Niestety do pełnej satysfakcji zabrakło nam kilkanaście sekund. Oczywiście remis na boisku w Jastrząbce też nie jest złym osiągnięciem w kontekście pewnych naszych problemów kadrowych. Nie mógł grać w tym meczu Bartosz Murzyn i z powodu kartek Kłosowski. Niektórzy wystąpili z lekkimi urazami jak Stępień i Gubała, którzy musieli być zmienieni. Inna sprawa, że nazywanie obiektu w Jastrząbce boiskiem godnym IV ligi jest co najmniej eufemizmem. Z pewnością gra na takim boisku pełnym piaszczystych łach nie była naszym atutem – powiedział trener KS Zakopane Jerzy Grabara.
Nowa Jastrząbka – KS Zakopane 2:2 (0:0)
Bramki Chrobak 65, 90+1 - Wesołowski 75, Ustupski 77.
KSZ: Paszuda – Floryn, Gubała (75 Sawina), Leniewicz, Bachleda – Drabik, Stępień (70 Grela), Babicz, Król – Ustupski, Wesołowski (90 Gał).
Niestety przegrana w arcyważnym meczu
Spotkanie Barciczanki Barcice z Kotelnicą Watrą Białka Tatrzańska w kontekście walki obu drużyn o utrzymanie się w IV lidze było z gatunku tych ze „sześc puntów”. I niestety te punkty wywalczyli gospodarze. Watra zajmuje 12 miejsce w tabeli i chociaż jeszcze może uratować się od spadku to będzie to arcy trudne. Do zakończenia rozgrywek pozostało pięć kolejek i chyba tylko komplet punktów może uratować białczan przed degradacją, chociaż wedle trenera Janusza Niedźwiedzia wystarczyć powinno 41 punktów. Trudno jeszcze stawiać jednoznaczne prognozy bo trwają rozgrywki w wyższych klasach a ilość spadków z III ligi będzie rzutować na przyszłoroczny kształt IV ligi.
Barciczanka Barcie – Kotelnica Watra Białka Tatrzańska 1:0 (1:0)
Watra: Szewczyk – Bochnak, Vresilovic, Zinyak, Drobnak – Kuchta (70 Rabiański), Zubek (60 Kociołek), Łojek, Kowalczyk – Remiasz, Gacek (68 Kuszczak).
Ważna wygrana Lubania
Tak jak ważne były punkty dla Watry tak niemniej ważne dla Lubania Maniowy i maniowianie sprostali zadaniu wygrywając z Tymbarkiem 2:1.
Mecz w Maniowach rozpoczął się dla gospodarzy wręcz fatalnie. Jeszcze w 20 minucie Świerad wybronił groźny strzał Kozy, ale w 26 minucie musiał skapitulować przed tym piłkarzem gdy Koza wykonywał „jedenastkę”. Rzut karny został podyktowany za faul Świerada na Kurku. W 38 minucie gospodarze doprowadzili jednak do remisu. Całą akcję zainicjował Wardęga, podał do Ciesielki, którego strzał głową odbił bramkarz, dobitka S. Kurnyty była bezbłędna. Dwadzieścia minut później ale już w drugiej połowie rozstrzygnęły się losy spotkania. Tym razem rzut karny mieli gospodarze i Złocki go wykorzystał.
Wolski Lubań Maniowy - KS Tymbark 2:1 (1:1)
Bramki: S. Kurnyta 38, Złocki 58 karny – Koza 26 karny. Żółte kartki: Firek, Górecki, Noworolnik, Grzywnowicz – Kurek. Sędziował: Łukasz Łasek z Wadowic.
Lubań: Świerad- Grzywnowicz, Firek, Górecki, Gołdyn- Karkula (89 Kuziel), Noworolnik, Złocki, Wardęga (83 Jandura)- Ciesielka (65 K. Kurnyta), S. Kurnyta (46 Ostachowski).
Tymbark: Zawada- Porębski, Boczoń, Olejarz, Kurczab, Koza, Majeran, Wojtasiński (63 Kolawa), Wikar, Kurek, Urbański.
Tekst Ryb










