04.05.2014 | Czytano: 833

IV liga: Dwie wygrane

Niedawno w miniony czwartek dwaj nasi IV ligwcy Kotelnica Watra i Lubań Maniowy spotkali się w Białce Tatrzańskiej w derbowym spotkaniu. Wtedy ze zwycięstwa cieszył się Lubań. W niedzielnej XXII kolejce było odwrotnie. Watra wygrała na wyjeździe z Sokołem Borzęcin Górny 1:0, Lubań przegrał na swoim boisku ze Skalnikiem Kamionka Wielka 2:3.

Sprawdziły się zapowiedzi prezesa Watry
Po przegranej z Lubaniem Maniowy prezes Kotelnicy Watry Białka Tatrzańska Andrzej Rabiański zapowiedział, że jego drużyna pojedzie do Borzęcina Górnego po zwycięstwo. Jak się okazuje nie były to czcze zapowiedzi i przechwałki bo Watra wygrała wprawdzie skromnie 1:0, ale absolutnie zasłużenie. Piłkarze z Białki Tatrzańskiej dominowali w tym meczu nie pozwalając gospodarzom na stworzenie praktycznie ani jednej groźnej sytuacji bramkowej. Gola dla naszej drużyny w 60 minucie zdobył Kociołek strzałem z około 25 metrów. Uderzona przez napastnika Watry piłka wpadła do siatki w róg bramki. Wcześniej w pierwszej połowie dobre sytuacje do otwarcia wyniku mieli Remiasz i Łojek. Im jednak sztuka pokonania bramkarza gospodarzy się nie udała. Tym zwycięstwem drużyna z Białki Tatrzańskiej poprawiła swoją sytuację w tabeli a co ważniejsze umocniła się w przekonaniu, że wygrać może z każdym nawet na boisku rywala.

Sokół Borzęcin – Watra Białka Tatrzańska 0:1 (0:1)
0:1 Kociołek 60

Watra: Szewczyk – Drobnak, Vreslilovic, Zynyak, Bochnak – Kowalczyk, Łojek, Kuchta (80 A. Rabiański), Gacek (86 Marszałek) – Kociołek (70 Zubek), Ł. Remiasz (90 T. Remiasz)


Porażka Lubania w pół godziny
O zwycięstwie gości zadecydowało pierwszych 30 minut. To właśnie w tym okresie zdobyli oni trzy gole, wykazując się niemal stu procentową skutecznością.

Momenty były
Gol 0-1 ! 7 - Cholewa bezpośrednio z rzutu wolnego z ostrego konta trafia do siatki.
15 - Rzut rożny dla Lubania. Firek bliski szczęścia po zamieszaniu podbramkowym.
Gol 0-2 ! 15 - Kołodziej na szybkości wpada w pole karne, mija obrońców i strzela obok bezradnego Świerada.
25 - Dośrodkowanie Karkuli z narożnika boiska. Główka Czubiak przestrzelona.
28 - Kolejne dośrodkowanie Karkuli z rzutu rożnego. Czubiak fatalnie chybił z głowy.
Gol 0-3 ! 28 - Pawełczak wykończył kontratak swojego zespołu po błędzie defensywy Lubania.
32 - Ente dośrodkowanie Karkuli. Tym razem pomylił się Firek.
Gol 1-3 ! 40 - Dwójkowa akcja Ciesielki i Góreckiego. Drugi wyłuskał, podał do pierwszego, ten mu odegrał, a Górecki przelobował bramkarza.
52 - S.Nowak dostał prostopadłe podanie w pole karne i oddał strzał, Świerad z trudem wybronił uderzenie.
60 - Rzut karny dla Lubania po zagraniu ręką przez gracza Skalnika w polu karnym. Karkula nie trafił do bramki.
65 - Strzał Kurnyty z rzutu wolnego z okolicy 20 metra wybronił bramkarz.
83 - Ciesielka zagrał miedzy obrońców, piłkę przejął Karkula i zmarnował sytuacje sam na sam.
Gol 2-3 ! 84 - Górecki zacentrował w szesnastkę, Firek zgrał piłkę głową na piąty metr, Kurnyta na raty trafił do bramki.

Wolski Lubań Maniowy – Skalnik Kamionka Wielka 2:3 (1:3)
0:1 Chochla 7,
0:2 Kołodziej 15,
0:3 Pawełczak 28,
1:3 Górecki 42,
2:3 S. Kurnyta 85.

Sędziował: Łukasz Marek (Kraków).
Żółte kartki: Kupla, Słowik.
Czerwona: Słowik (68 za drugą żółtą).

Lubań: Świerad – Gołdyn (81 Grzywnowicz), Firek, Czubiak, Górecki – Kuziel (46 Wardęga), Noworolnik (46 S. Kurnyta), Złocki (46 Ostachowski), Karkula – Ciesielka, Darowski.
Skalnik: Kantor – Skrzypiec (67 Hasior), Kulpa, Słowik, G. Nowak – Chochla (78 Homoncik), Bajdel, Kołodziej, Zieliński – S. Nowak, Pawełczak.


Ważne punkty zakopiańczyków
Po serii trzech z rzędu porażek drużyna KS Zakopane wygrała na swoim boisku z KS Tymbark 4:2. Zakopiańczycy uwzględniając sytuacje w tabeli wywalczyli ważne punkty bo byli w tym spotkaniu skuteczniejsi od rywali.

Pierwsi groźną akcję przeprowadzili gospodarze. Ustupski po rajdzie prawą flanką strzelił celnie ale bramkarz Tymbarku był dobrze ustawiony i nie miał problemów z obroną tego strzału. W rewanżu Urbański był w dobrej sytuacji, ale źle rozegrał piłkę z partnerami. W 5 minucie Stępień zagrał do znajdującego się w polu karnym Wesołowskiego. Napastnik KS Zakopane dość łatwo ograł obrońcę po czym minął bramkarza i wpakował piłkę do pustej bramki. W 11 minucie po zagraniu piłki z autu wydawało się, że futbolówkę opanuje bramkarz Tymbarku, tymczasem wypuścił ją z rąk a ta trafiła wprost na nogę Stępnia. Stojący 3 metry od bramki Stępień strzelił natychmiast i trafił w słupek, poprawka była już bezbłędna i gospodarze objęli prowadzenie 2:0. Chwilę później po akcji Wikara i jego dośrodkowaniu piłka minęła zakopiańskich obrońców i przed Paszudą znalazło się dwu zawodników gości. Strzał Majerana sparował zakopiański golkiper dobitka Kurka była niecelna. W 21 minucie Wesołowski odebrał piłkę próbującemu go minąć stoperowi Olejarzowi i popędził na bramkę. Napastnik gospodarzy zbyt daleko wypuścił sobie piłkę i stracił ją na rzecz bramkarza. Zmarnował wyśmienitą okazję. I znowu w rewanżu za tę akację sami przed zakopiańskim bramkarzem znaleźli się Kurek z Majeranem, ale i oni się nie popisali bo nie zdobyli pokonać Paszudy. W 24 minucie goście wykonywali z lewej strony boiska rzut wolny. Zagraną piłkę lekko czubkiem buta trącił Kurek, bramkarz zakopiańczyków sparował ten strzał, ale piłka odbiła się od wewnętrznej strony słupka i toczyła wzdłuż linii. Próbujący wybić piłkę Bartosz Murzyn wpakował ją do siatki. Po meczu zakopiański obrońca przyznał, że piłka przekroczyła już linię bramkową. Goście złapali kontakt bramkowy i uwierzyli, że mogą w tym meczu ugrać coś więcej. I stało się. W 29 minucie po prostopadłym podaniu w sytuacji sam na sam znalazł się Kurek i posłał piłkę do siatki obok skracającego kąt bramkarza. Na zakończenie pierwszej odsłony spotkania indywidualną akcję przeprowadził Ustupski, ale fatalnie ją wykończył. Przez pierwszy kwadrans drugiej połowy spotkania właściwie na boisku nic interesującego się nie działo. Gra toczyła się od jednego pola karnego do drugiego. W 59 minucie po trójkowej kontrze Tymbarku w bardzo dobrej sytuacji był Skrzatek i strzelił nawet celnie tyle, że to uderzenie na róg sparował Paszuda. W 63 minucie z kolei akcję prowadzili gospodarze i wydawało się, że to nie będzie akcja bramkowa. Tymczasem Olejarz dopuścił się bezsensownego faulu na Stępniu gdy ten właściwie wychodził z piłką poza pole karne i sędzia bez wahania wskazał na punkt karny. Podyktowaną „jedenastkę” bezbłędnie wykorzystał Ustupski. Od tego momentu wyraźną przewagę uzyskali goście. Na bramkę zakopiańczyków sunął atak za atakiem, z rzadka przerywane kontrami miejscowych graczy. Obrona gospodarzy do spółki z bramkarzem radziła sobie jednak z naporem tymbarczan. W 90 minucie gospodarze zorganizowali oswabadzającą akcję i wprowadzony Witoń zagrał piłkę poza obronę drużyny gości. Obrońcy Tymbarku sadzili, że Kłosowski jest na spalonym tymczasem także wprowadzony po przerwie zakopiański napastnik nie zawahał się doszedł do piłki i precyzyjnym lobem ponad próbującym ratować sytuację Zawadą umieścił futbolówkę w bramce. Po chwili sędzia zakończył spotkanie.

Trener KS Zakopane Jerzy Grabara: - Niewątpliwie w tym spotkaniu najważniejsze były punkty. Cieszymy się, że udało się nam zrealizować ten priorytet. Wiadomo, że po serii poprzednich porażek byliśmy w mentalnym dołku. W poprzednich meczach mogliśmy i powinni zdobyć jakieś punkty ale tak się nie stało, dlatego ten cel czyli wygrana w dzisiejszym meczu był najważniejszy. Temu celowi podporządkowaliśmy wszystkie nasze poczynania i udało się je zrealizować. Oczywiście były też mankamenty w naszej grze a chyba takim newralgicznym było niewykorzystanie sytuacji sam na sam przez Bolka Wesołowskiego przy stanie 2:0 dla nas. To dało gościom nadzieję i ją skrupulatnie wykorzystali. Ostatecznie to jednak my byliśmy skuteczniejsi i wygraliśmy ten mecz zdobywając ważne punkty.

KS Zakopane – KS Tymbark 4:2 (2:2)
1:0 Wesołowski 5,
2:0 Stępień 11,
2:1 Kurek 24,
2;2 Kurek 29,
3:2 Ustupski 63 karny,
4:2 Kłosowski 90.

Sędziował: Jarosław Kuźniar z Krakowa.
Żółta kartka: Stępień.
Widzów 150.

Zakopane: Paszuda – Floryn, Gubała, Bachleda, Murzyn, Ustupski, Drabik, Król (59 Witoń), Stępień, Babicz (46 Kłosowski), Wesołowski (75 Frasunek, 81 Gał).
Tymbark: Zawada – Porębski, S. Boczoń, Olejarz, Wojtasiński, Koza, Majeran (54 Skrzatek), Urbański, Wikar, K. Boczoń, Kurek

Tekst Ryb

Komentarze







reklama