05.04.2014 | Czytano: 1469

Piłkarskie emocje na Podhalu

W najbliższy weekend na Podhalu zapowiadają się wielkie piłkarskie emocje. Po pierwsze swój ligowy mecz na trawiastym boisku zakopiańskiego COS-u rozegra Poroniec Poronin.

Nasz III ligowy jedynak pomimo solidnych przygotowań w okresie przygotowawczym rundę wiosenną rozpoczął nieudanie. Po zdobyciu punktów walkowerem z Przebojem Wolbrom (ta drużyna wycofała się z rozgrywek), przyszły dwie wyjazdowe porażki z Hutnikiem i Granatem Skarżysko Kamienna. Szczególnie dotkliwa była ta druga bo Granat rozgromił Poroniec 4:0. Po tych dwu przegranych sytuacja Porońca w tabeli robi się coraz mniej ciekawa. Gdyby co nie daj Boże poronianie stracili punkty na boisku w Zakopanem zrobiło by się wręcz fatalnie. Za rywala Poroniec ma zespół z tej samej strefy w tabeli Bocheński KS. Poroniec wyprzedza najbliższego rywala zaledwie o jedno oczko. Inny wariant niż wygrana naszej drużyny właściwie nie wchodzi w grę. W drużynie Porońca nikt nie jest kontuzjowany, ani nie musi pauzować z powodu kartek. Piłkarze Porońca w tym meczu muszą wykazać się maksymalnym zaangażowaniem i wznieść na wyżyny swoich umiejętności bo rywale zapewne im nie odpuszczą. Miejmy nadzieję, że wierni kibice Porońca będą za sprawa swoich ulubieńców przeżywać pozytywne emocje.

Szkoda, że mecz w Zakopanem będzie rozgrywany w mniej więcej tym samym czasie co drugie równie emocjonujące spotkanie pomiędzy Kotelnicą Watrą Białka Tatrzańska a KS Zakopnae. Czwartoligowe derby podhalańskiej ziemi na zapowiadają się niezwykle ciekawie bo obie drużyny chcą wygrać chociaż ich motywacjom przyświecają zgoła odmienne założenia. Zakopiańczycy po świetnej inauguracji i wygranej 3:1 z Turbaczem Mszana Dolna są w czubie tabeli i zechcą ten stan utrwalić z kolei Watrze aby wydostać się ze strefy spadkowej punkty są potrzebne jak deszcz na pustyni. Zgodnie z informacjami oba zespoły wystąpią w optymalnych składach. Piłkarze Watry mają jeszcze jeden cel dla wygrania z Zakopanem rewanż za sromotna porażkę 4:0 w Zakopanem. Prezes Watry Andrzej Rabiański twierdzi,że wygra ten zespół, który pierwszy strzeli bramkę. Wydaje się, że najbardziej prawdopodobnym wynikiem w tym meczu może być remis. Trzeci z naszych IV ligowców Lubań Maniowy jedzie do Borzęcina Górnego. W poprzedniej kolejce maniowianie przegrali wyjazdowy mecz z Barciczanką 1:2 i teraz zagrają na wyjeździe z rywalem nawet wyżej sklasyfikowanym od Barciczanki. W pierwszej rundzie w Maniowach był remis 2-2 w spotkaniu tych drużyn wydaje się, że taki rezultat w obozie maniowian przyjęty byłby z zadowoleniem i z ulgą.

Dwaj nasi V ligowcy zagrają u siebie tez z drużynami wyżej od nich notowanymi. Huragan Waksmund podejmuje walczącego o awans Łososia Łososinę Dolną. Waksmundzianie na inaugurację zdobyli ważne punkty na wyjeździe w Witowicach zwyciężając miejscowa Victorię 2:1. Mimo iż najbliższy rywal Hurganu jest zespołem zdecydowanie mocniejszy od Victorii to zdaniem trenera Bartłomieja Walczaka jego zespół wcale nie stoi na straconej pozycji. - Zagramy otwarty ofensywny futbol bo nie mamy nic do stracenia. Wszyscy piłkarze są gotowi do gry, nikt nie narzeka na urazy i nikt nie pauzuje za kartki. Swoje boisko powinno być naszym atutem- twierdzi szkoleniowiec Huraganu. Na jesieni Huragan zremisował z Łososiem na wyjeździe 1:1. Nie ma powodu sądzić, że teraz miałobyć gorzej. Bardzo trudnego rywala w najbliższej kolejce będą miały Szaflary. U siebie zagrają z Heleną Nowy Sącz. Szaflarzanie przeboleli już porażkę 2:0 z absolutnym liderem Podhalem Nowy Targ i są mocno zmotywowani aby wywalczyć komplet punktów w meczu z Heleną. Te punkty są im bardzo potrzebne aby nie zagnieździć się w strefie spadkowej. Miejmy nadzieję,że tak się stanie i Szaflary zrewanżują się drużynie z lewobrzeżnej strony Dunajca z jesienna porażkę 1:3. Zapewne na podtrzymanie dobrej passy liczy nasz lider Podhale Nowy Targ. Nowotarżanie jadą do Słopnic na mecz miejscowym Sokołem. Wprawdzie Podhale poza wygraną na inagurecję wiosennej rundy z Szaflarami maja zwycięstwo w pierwszym meczu z Sokołem na jesieni 5:2, ale to nie daje gwarancji na pełny sukces. Sokół wprawdzie przegrał w derbach ziemi limanowskiej z Orkanem Szczyrzyc, ale tylko 1:2 zatem u siebie będzie zapewne jeszcze groźniejszy niż w spotkaniu z kolejnym kandydatem do IV ligi. Zdobycie przez nowotarżan nawet jednego oczka w tym spotkaniu nie było by złym bilansem.

Tekst Ryb

Komentarze







reklama