24.03.2014 | Czytano: 1786

Zabójczy tie-break

- Kolejny fajny mecz, szczególnie dla kibica, stoczyli moi chłopcy. Do tego wygrany. Cieszę się, że zespół walczył, pokazał charakter. Muszę pochwalić Kapuściaka, który nie często dostaje szansę gry w wyjściowej szóste. Pokazał się z dobrej strony, podobnie jak Leja – mówi trener siatkarzy Podhalańskiego, Piotr Pagacz.

Jego podopieczni pokonali Zalew po pięciosetowym boju. To już tradycja, bo ostatnie cztery wzajemne pojedynki kończyły się tie-breakiem. Pierwszy set goście rozstrzygnęli na swoją stronę. Gospodarze jakby byli jeszcze w szatni, wolno wchodzili w mecz.
- Rywal wyszedł na parkiet bardziej zdeterminowany, wypracował przewagę i dowiózł ją do końca seta – mówi kapitan czarnodunajeckiej drużyny, Karol Majewski.

Kolejne dwa sety dla gospodarzy, którzy złapali właściwy rytm. Ich trybiki zaczęły właściwie funkcjonować i tylko należy żałować, że regularności i powtarzalności nie utrzymali w czwartej partii. Na własne życzenie sprawili sobie dodatkowe granie. W partii na przełamanie remisu okazali się zdecydowanie lepsi.

- Czwarty set powinien paść naszym łupem i byłoby z głowy – przytakuje Karol Majewski. – Mieliśmy w nim sporą przewagę, ale nie udało się utrzymać koncentracji. Nie udało się skutecznie kończyć ataków i kilka razy podbić piłkę. Nie od dzisiaj wiadomo, że nasz zespół, choć nie jest doskonały, to zawsze walczy do upadłego. Determinacja i wola walki pozwoliła, po ładnych dla oka obronach i mocnych atakach, wygrać zdecydowanie tie -breaka. Bardzo dobrze zaprezentował się Kapuściak, który z zimną krwią obijał ręce rywali w ataku, niemal bezbłędnie przyjmował i zademonstrował obronę na wysokim poziomie. Dobrze prezentowali się też środkowi - Kroma i Leja, którzy choć wiele piłek nie dostawali, to niemal wszystkie skończyli. Nękali też przeciwnika zagrywkami. Chcemy pożegnać się z rozgrywkami zwycięstwami i grą na dobrym poziomie. Na razie to się nam udaje. Przed nami ostatnie spotkanie w tym sezonie z macierzystym klubem Piotra Gruszki, legendy polskiej siatkówki. Ten mecz już 29 marca, najprawdopodobniej o godz. 18 w Czarnym Dunajcu. Zapraszamy

TS Podhalański Czarny Dunajec - UKS Zalew Świnna Poręba 3:2 (22:25, 28:26, 25:19, 26:28, 15:9)
Podhalański: Bulanda, Majewski, Kroma, Kapuściak, Gut, Leja, Kudasik (libero) oraz Bałos, Budz. Trener Piotr Pagacz.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama