10.01.2014 | Czytano: 7591

Szanuj nogi bliźniego swego

Często zawodnicy i kibice dziwią się, że sędzia odgwizdał faul po ataku, w którym obrońca trafił czysto w piłkę. Ba, nie doszło nawet do kontaktu z przeciwnikiem. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego zawodnik za „flying tackle” (niekontrolowany wślizgu w kierunku mogącego zagrać piłkę przeciwnika) karany jest żółtą, a czasem czerwoną kartką, karnym, gdy do zdarzenia doszło w szesnastce.

„Flying tackle” można podzielić na trzy rodzaje - piłkarz atakuje i trafia futbolówkę (wolny bezpośredni lub karny), atakujący trafia w piłkę, a potem w nogę („czerwień”), zawodnik trafia w nogę, a potem w piłkę (czerwona kartka). Dlaczego przyznanie się do winy i przeprosiny poszkodowanego nie są okolicznością łagodzącą? Na te pytania odpowiada sędzia Łukasz Królczyk, w trzecim odcinku z cyklu „Sędziowie kontra piłkarze i kibice”.

- FIFA zmieniła interpretację dotyczącą ostrzejszych zagrań. Zawodnik może wylecieć z boiska, nawet jeżeli nie dotknie przeciwnika ?
- Kluczowa jest ocena, czy takie zagranie mogło narazić przeciwnika na odniesienie poważnej kontuzji. Są to ekstremalne sytuacje, że gracz nie trafi ani w piłkę, ani w nogę, a i tak powinien zostać usunięty z boiska. Zrozumiałe jest, że czasem odgwizdywanie takiego przewinienia, którego w oczach kibiców nie ma, irytuje ich. Przyjmijmy, że gracz wykonana wślizg, nie trafi w piłkę i dojdzie do złamania nogi. Wtedy wszyscy będą krzyczeć: "Panie, jakby pan wcześniej odgwizdywał faule, nie doszłoby teraz do tragedii". Dlatego oprócz karania za faule, musimy zapobiegać takim sytuacjom. Nie szukajmy usprawiedliwienia dla zawodnika, bo jeżeli będziemy chcieli, to zawsze je znajdziemy. Fakt zagrania piłki nie powinien stanowić okoliczności łagodzących dla oceny powagi przewinienia. Udana próba uniknięcia kontaktu przez zawodnika atakowanego nie powinna być okolicznością łagodzącą. Również w przypadku udanej próby uniknięcia kontaktu przez atakowanego zawodnika może mieć miejsce atak uznany za nierozważny ( żółta kartka ) lub z użyciem nieproporcjonalnej siły ( czerwona kartka). Definicja „poważnego, rażącego faulu” brzmi: „Zawodnik popełnia poważny, rażący faul wówczas gdy, używa nieproporcjonalnej siły lub brutalności w odniesieniu do zawodnika drużyny przeciwnej, kiedy walczą o piłkę będącą w grze” oraz „Atak nogami, który naraża na niebezpieczeństwo zawodnika drużyny przeciwnej, musi być traktowany jako poważny, rażący faul”. Podkreślę po raz kolejny, że w świetle zacytowanych definicji, fakt zagrania piłki nie oznacza, że przewinienie nie ma miejsca, jak również fakt zagrania piłki nie ma znaczenia dla oceny powagi przewinienia.

- Gdzie jest granica pomiędzy prawidłowym atakiem i atakiem skutkującym wykluczeniem?
- Generalnie, w piłce nożnej możemy wyszczególnić cztery rodzaje ataków. Prawidłowy atak nogami, to taki, kiedy zawodnik w sposób prawidłowy odbiera piłkę i nie ma kontaktu (zderzenia) z przeciwnikiem. Takie ataki stanowią zdecydowaną większość. Inną, mniejszą grupę stanowią ataki nieostrożne. W tym przypadku, zawodnik próbuje prawidłowo zaatakować, niemniej jednak atak ten jest spóźniony oraz wykonany bez należytej staranność w stosunku do zawodnika drużyny przeciwnej. W tej sytuacji, sędzia dyktuje rzut wolny bezpośredni. Jeżeli atak jest nierozważny, zawodnik otrzymuje żółta kartkę. W przypadku, gdy zawodnik naraża przeciwnika na niebezpieczeństwo, zawodnik zostaje wykluczony poprzez pokazanie czerwonej kartki. Ataki nogami wykonywane są błyskawicznie i sędziowie powinni rozważyć wiele czynników. Czy atak był wykonany w sposób nieostrożny? Czy zawodnik nie zważał na bezpieczeństwo przeciwnika lub czy została użyta nieproporcjonalna siła? Również czynniki takie jak stan pola gry, warunki rozgrywanego meczu, jak i atmosfera meczu powinny być wzięte pod uwagę.

- Kiedy, w przypadku ataku nogami, powinno zostać zastosowane wykluczenie?
- Zawodnikom przypomina się, iż powinni być świadomi swojej odpowiedzialności w kontekście ataków na przeciwnika. Jeżeli zawodnik wykonuje atak z dużą szybkością i dynamiką, a także z dwoma stopami ponad podłożem, taki atak powoduje ryzyko wykluczenia.

- A co, gdy zawodnik zagrywa piłką a korki skierowane są ku górze lub dołowi?
- Istotna jest dynamika oraz kontakt. Zawodnik może zagrać piłkę jedną nogą i jednocześnie narazić przeciwnika na niebezpieczeństwo drugą nogą. Dekadę temu, jeżeli zawodnik zagrywał piłkę, atak traktowany był jako prawidłowy. Jednakże teraz szczególny nacisk kładzie się na bezpieczeństwo zawodników. Co do korków, jeżeli zawodnik przystępuje do ataku dwoma nogami, w powietrzu i z podniesionymi korkami, wówczas nie jest w stanie kontrolować szybkości ataku i ryzykuje otrzymanie czerwonej kartki.

- W jaki sposób sędziowie starają się podejmować jednolite decyzje?
- Obecnie sędziowie mają duży dostęp do materiałów szkoleniowych oraz najnowszych wytycznych, więc jest gdzie się uczyć. Także na początku każdego sezonu, w wyższych klasach rozgrywkowych (szczebel centralny) sędziwie odwiedzają kluby i omawiają przykłady kontrowersyjnych sytuacji boiskowych.

Rozmawiał Stefan Leśniowski


Materiały wideo z interpretacją prezesa KS PZPN Zbigniewa Przesmyckiego

Lech – Cracovia: czy Arboleda był faulowany w polu karnym?
http://ekstraklasa.tv/kontrowersje-czy-arboleda-byl-faulowany-w-polu-karnym-cracovii,343045.html

W polu karnym Cracovii, piłka po zagraniu głową, kozłując zmierza w kierunku dwóch przeciwników. Obaj oni podejmują próbę jej zagrania/przejęcia.

Zawodnik Cracovii atakuje piłkę w półwykroku nogą wyprostowaną do przodu, poprzecznie do kierunku jej poruszania się, wyraźnie trafiając ją. Przypomnijmy jednak, że w świetle obowiązujących przepisów, nie zawsze atak na piłkę – mimo jej bezpośredniego trafienia – oznacza, że był on prawidłowy. Jeżeli bowiem sędzia uzna, że atakujący zawodnik działa bez zważania na bezpieczeństwo przeciwnika lub konsekwencje, jakie może ten atak spowodować dla przeciwnika, uzna taki atak za nierozważny i poza rzutem wolnym/karnym udzieli napomnienia. Jeżeli natomiast sędzia uzna, że atak taki został wykonany z użyciem nieproporcjonalnej siły i tym samy naraził przeciwnika na niebezpieczeństwo odniesienia kontuzji, to poza karą zespołową wykluczy winnego zawodnika.

W tym przypadku zawodnik Lecha podejmuje próbę osłonięcia piłki przed atakującym ją przeciwnikiem, przesuwając się w kierunku nadlatującej piłki, poprzecznie do kierunku ataku na piłkę przeciwnika. Działanie takie (osłanianie piłki) jest dozwolone, jeżeli ma ono na celu utrzymanie lub przejęcie kontroli nad piłką, co w omawianej sytuacji miało miejsce.

Analizując zachowanie obu przeciwników można bez najmniejszych wątpliwości stwierdzić, że przewinienie nie miało miejsca, ponieważ zawodnik Lecha w momencie ataku piłkarza Cracovii na piłkę znajdował się w bezpiecznej odległości od atakującego piłkę przeciwnika. Jego przesunięcie się w kierunku lotu piłki w celu przejęcia nad nią kontroli, poprzecznie do kierunku ataku piłki przez zawodnika Cracovii, było wyraźnie spóźnione. Tym samym to zawodnik Lecha zainicjował kontakt nogi z biodrem i tułowiem atakującego fair piłkę przeciwnika, co spowodowało jego upadek.


Wisła – Lech - (1:40 min skrótu)
http://ekstraklasa.tv/wisla-bez-litosci-dla-lecha-swietne-widowisko-w-krakowie-skrot,349674.html

Zawodnik Wisły zagrywa piłkę w pole karne, na tzw. wolne pole w kierunku wbiegającego w pole karne współpartnera. Prostopadle do kierunku biegu napastnika Wisły biegnie obrońca Lecha, który rzuca się na murawę z wyraźnym zamiarem uprzedzenia go i przejęcia/zagrania piłki. Nie jest to typowy wślizg, ale próba zagarnięcia piłki – zatrzymania jej – poruszającą się po murawie nogą. Interwencja obrońcy Lecha jest spóźniona tak, że nie trafiając piłki jego nogi i tułów znajdują się na torze biegu napastnika. który po uprzednim zagraniu piłki w kierunku linii końcowej, przewraca się.

Uczulam, szczególnie młodych adeptów sędziowania, aby w przypadku, kiedy nogi i tułów nieskutecznie interweniującego obrońcy przecinają kierunek biegu przeciwnika, nie doszukiwać się symulacji w ułożeniu ciała napastnika. W takich przypadkach napastnik nie musi udowadniać, że mógłby biec dalej i może upaść w taki sposób, aby zminimalizować ryzyko odniesienia kontuzji. Tak więc w analizowanej sytuacji powinien zostać podyktowany rzut karny. Stopklatka wykonana w momencie faulu dowodzi, że gdyby nie faul, napastnik Wisły znalazłby się sam na sam z bramkarzem pod kątem ciągle jeszcze uzasadniającym stwierdzenie, że napastnik posiadałby realną szansę na zdobycie bramki. Tak więc, dodatkowo, niefortunnie interweniujący obrońca Lecha powinien zostać wykluczony z gry.


Wisła – Piast
http://ekstraklasa.tv/arbiter-nieslusznie-dyktuje-karnego-po-chwili-naprawia-blad-film,354581.html

W polu karnym Piasta obrońca tej drużyny wykonuje wślizg tak, że jego wślizgująca noga trafia podeszwą, niezbyt mocno, ale wyraźnie w piłkę. Przeciwnik przewraca się o wślizgującą nogę, a piłka opuszcza boisko. By odpowiedzieć na pytanie, czy obrońca faulował napastnika, usystematyzuję, poprzez pytania i odpowiedzi, wiedzę dotyczącą podstaw podejmowania decyzji w takich sytuacjach.

Tak więc analizując sytuację, kiedy wślizgująca noga trafia w piłkę, a następnie powoduje upadek napastnika, powinniśmy zadać następujące pytania:

1.Czy wślizgująca noga trafia bezpośrednio w piłkę?
Jeżeli nie trafia, decyzja brzmi: rzut wolny bezpośredni lub rzut karny. Ale jeżeli trafia, jeszcze nie oznacza to, że nie ma przewinienia i aby stwierdzić, czy ma ono miejsce, należy odpowiedzieć na dwa kolejne pytania:

2a. Czy wślizg trafiający bezpośrednio w piłkę został wykonany nierozważnie (bez zważania na bezpieczeństwo przeciwnika) lub z użyciem nieproporcjonalnej siły (narażał przeciwnika na niebezpieczeństwo odniesienia kontuzji)? Przypominam, że wślizgi nierozważne bądź z użyciem nieproporcjonalnej siły mogą mieć miejsce nawet w przypadkach bezpośredniego trafienia piłki.

Jeżeli tak: decyzja brzmi: rzut wolny bezpośredni lub rzut karny i odpowiednia kara indywidualna. Jeżeli nie – czyli nie jest on ani nierozważny ani wykonany z użyciem nierozważnej siły – to do stwierdzenia, czy był to prawidłowy wślizg, należy odpowiedzieć na drugie z pytań:

2b. Czy w wyniku wślizgu zagrywającego bezpośrednio w piłkę i przewrócenia się napastnika o wślizgującą nogę, obrońca
- odebrał piłkę napastnikowi lub
- umożliwił współpartnerowi przejęcie piłki lub
- pozbawił napastnika możliwości dalszego posiadania piłki, gdyby on nie upadł?

Przypominam, że jeżeli w wyniku zagrania piłki przez wślizgującą nogę (nie nierozważne lub nie z użyciem nieproporcjonalnej siły) spowodowany zostanie upadek przeciwnika i gdyby nie ten upadek, napastnik nadal posiadałby piłkę pod kontrolą, ma miejsce przewinienie czyli nieostrożny wślizg. Tak więc tylko wtedy taki, z zagraniem piłki, wślizg może być uznany za prawidłowy, jeżeli doprowadza on do jednego z trzech podanych wyżej możliwych scenariuszy rozwoju sytuacji. Te trzy możliwości to, powtórzę: 1. odebranie piłki; 2. pozbawienie możliwości zagrania piłki (ale nie poprzez upadek); 3. umożliwienie współpartnerowi zagrania piłki.

Jeżeli jest spełniony jeden z powyższych warunków, decyzja brzmi: grać dalej. Jeżeli nie, to – mimo zagrania piłki – rzut wolny bezpośredni lub rzut karny.

Wracając do omawianego wślizgu z meczu Wisła – Piast odpowiedzmy na wyżej postawione pytania 1, 2a, 2b:

Wślizgująca noga trafia bezpośrednio w piłkę –nie ma wątpliwości, że piłka została trafiona bezpośrednio podeszwą buta, więc na razie nie ma przewinienia.

2a. Wślizg nie został wykonany w sposób nierozważny lub z użyciem nieproporcjonalnej siły – tak wykonany wślizg, w kierunku biegu przeciwnika, bez nadmiernej dynamiki nie można uznać nawet za wykonany bez zważania na bezpieczeństwo przeciwnika, tak więc nadal nie ma przewinienia.

2b. Obrońca w wyniku wślizgu
- nie odebrał piłki napastnikowi,
- nie umożliwił współpartnerowi przejęcia piłki.

Zastanówmy się więc, czy gdyby nie spowodowany wślizgiem upadek napastnika, to czy byłby on w stanie nadal kontrolować piłkę uderzoną podeszwą buta przez obrońcę? Ponieważ wślizg został wykonany w pobliżu linii końcowej i piłka nieco zmieniła kierunek, „schodząc” z kierunku biegu napastnika, można uznać, że obrońca pozbawił napastnika możliwości dalszego posiadania piłki, nawet gdyby on nie upadł. Po prostu piłka opuściła pole gry przez linię końcową. Gdyby jednak podobny wślizg został wykonany w części boiska oddalonej od wyznaczających je linii, mógłby zostać uznany za nieprawidłowy. Co do zasady wszystkie wślizgi w kierunku biegu napastnika trafiające piłkę na tyle lekko, że gdyby nie upadek napastnika, to mógłby on kontynuując bieg nadal kontrolować piłkę, są wślizgami nieostrożnymi karanymi rzutem wolnym bezpośrednim lub rzutem karnym.


Korona – Górnik: atak Golańskiego
http://ekstraklasa.tv/starcie-tytanow-nakoulma-ze-stali-potem-piatka-film,357922.html

Zawodnik Górnika tuż po przyjęciu piłki zostaje zaatakowany wślizgiem przez przeciwnika. Jest to dynamiczny atak wykonany od przodu, co oznacza, że już w momencie rozpoczęcia ataku jest pewność, że przeciwnik zostanie, tak czy inaczej, trafiony nogami wślizgującego zawodnika. Oznacza to, że taki atak musi być uznany za co najmniej nierozważny, czyli: „wykonany całkowicie bez zważania na bezpieczeństwo przeciwnika lub konsekwencje, jakie ten atak może spowodować”, co oznacza konieczność napomnienia atakującego zawodnika. Oczywiście taki atak nogami może być uznany również za poważny rażący faul, karany wykluczeniem z gry, jeżeli „naraża na niebezpieczeństwo zawodnika drużyny przeciwnej”. W omawianej sytuacji, biorąc pod uwagę ułożenie nóg atakującego zawodnika, można uznać jego atak nogami jedynie za nierozważny, dodając, że nawet udana próba uniknięcia kontaktu z nogami przeciwnika przez atakowanego zawodnika nie powinna być okolicznością łagodzącą ocenę powagi przewinienia.

Przypomnę tylko, że również w przypadku udanej próby uniknięcia kontaktu przez atakowanego zawodnika ma miejsce przewinienie „nierozważny lub z użyciem nieproporcjonalnej siły atak nogami”. Tak więc każdy zawodnik decydujący się na frontalny atak nogami na piłkę, za którą znajduje się przeciwnik, musi być pewny, że zostanie co najmniej napomniany, z wysokim prawdopodobieństwem wykluczenia z gry.


Wisła – Lechia: CZK dla Frankowskiego
http://ekstraklasa.tv/chcial-uniknac-starcia-ale-i-tak-wylecial-z-boiska-kontrowersja,357293.html

Zawodnik Lechii wykonuje wślizg w kierunku zawodnika Wisły kopiącego piłkę. Wślizg zawodnika Lechii jest zdecydowanie spóźniony, bez najmniejszej szansy na zagranie piłki. Dodatkowo piłka porusza się w kierunku zawodnika Wisły po murawie i zostaje kopnięta przez niego, w pozycji pionowej, z poziomu murawy się, podczas gdy jedna z nóg zawodnika Lechii trafia korkami buta w okolice jego kolana. Dlatego też zachowanie zawodnika Lechii musiało zostać zakwalifikowane jako gwałtowne agresywne zachowanie i jako takie zostać ukarane wykluczeniem z gry. Chciałbym jednocześnie dodać, że czyn zawodnika Lechii – kopnięcie przeciwnika korkami buta w okolice jego kolana – nie nosił znamion rozmyślności.

Komentarze







reklama