29.12.2013 | Czytano: 4337

Sędziowie kontra piłkarze i kibice (cz. II)

- Mecz to walka. Zawodnik ma pretensje do sędziego, kiedy jego decyzja nie jest na rękę jego zespołowi. Ma prawo się denerwować. Gdyby nie było emocji, nikt nie interesowałby się sportem – twierdzi Sławomir Stempniewski, ekspert Canal + .

Najwięcej punktów zapalnych wywołuje interpretacja przepisów. W poprzednim odcinku omówiliśmy zagranie rękę. Teraz skupimy się na spalonym, nowym spalonym. Nowe interpretacje poparte są filmikami z meczów polskiej ekstraklasy.

- Działacze FIFA zmodyfikowali interpretacje przepisu o spalonym i dzięki temu napastnicy mają zdobywać więcej bramek, a tym samym gra będzie bardziej widowiskowa – mówi sędzia Łukasz Królczyk. - Generalnie podstawowy przepis nie uległ zmianie i dalej zespół sędziowski rozstrzyga czy zawodnik znajduje się bliżej linii bramkowej przeciwników niż zarówno piłka jak i przedostatni zawodnik drużyny przeciwnej (pozycja spalona). Przebywanie na pozycji spalonej nie jest przewinieniem samym w sobie. Natomiast definicje zostały bardziej doprecyzowane. Bardziej przystają do obecnych sytuacji boiskowych oraz eliminują rozbieżności interpretacyjne związane z pojęciami „odbicie”, „rykoszet” oraz „rozmyślna parada obronna”. Zawodnik, który przebywa na pozycji spalonej, może być ukarany jedynie wtedy, gdy w momencie dotknięcia bądź zagrania piłki przez współpartnera, jest aktywny w grze poprzez branie udziału w grze (oznacza zagranie lub dotknięcie piłki podanej lub dotkniętej), „przeszkadza przeciwnikowi” ( uniemożliwienie zagranie lub możliwości zagrania piłki przez wyraźne zasłonięcie mu pola widzenia) lub odnoszenie korzyści z przebywania na tej pozycji (zagranie piłki przez zawodnika przebywającego na pozycji spalonej: po zmianie toru lotu, odbiciu się jej od słupka, poprzeczki przeciwnika, a także odbiciu się lub zagraniu jej po rozmyślnej paradzie obronnej przeciwnika). Zawodnik nie osiąga korzyści, jeśli przebywając na pozycji spalonej otrzyma piłkę od przeciwnika, który w sposób rozmyślny zagrywa piłkę (poza rozmyślną paradą obronną).

Powrotny spalony
Najbardziej irytuje kibiców. Gdy po długim podaniu do napastnika znajdującego się na pozycji spalonej, ten podczas lotu piłki cofnie się za linię obrony, przejmie futbolówkę między rywalami, czasem nawet na własnej połowie boiska, i wówczas sędzia podnosi chorągiewkę. Wielu kibiców tego nie rozumie. - Przypomnę, że o tym, czy piłkarz jest na pozycji spalonej decyduje moment zagrania piłki przez jego współpartnera, a nie moment przyjęcia piłki co jest często mylone przez kibiców. O tym, czy jest już spalony, sędzia może zdecydować dopiero chwilę lub parę sekund później według tzw. zasady PATRZ i CZEKAJ.

Przeszkadzanie przeciwnikowi
- Interpretacje przepisu o spalonym zmieniły się i teraz ocena sytuacji, w której napastnik na pozycji spalonej być może zasłania bramkarzowi pole widzenia, zależy od odległości napastnika od bramki i golkipera, odległości, z jakiej oddany został strzał, oraz faktu kontrolowania lotu piłki przez bramkarza mimo pozycji spalonej napastnika. Im te odległości są większe, tym bardziej przemawia to za uznaniem gola. To znacząca zmiana w porównaniu z poprzednimi wskazówkami dla sędziów – wyjaśnia Łukasz Królczyk

Odnoszenie korzyści z pozycji spalonej
- Dotychczas - po zagraniu piłki przez podającego napastnika - jakakolwiek próba przerwania podania przez obrońcę, jeśli była nieudana i w efekcie piłka trafiała do napastnika znajdującego się na pozycji spalonej, oznaczała spalonego i przerwanie gry. Od 1 lipca 2013 roku takie sytuacje dzielimy na dwie kategorie. Gdy piłka odbije się od obrońcy lub go otrze, jest spalony. Gdy obrońca świadomie próbuje interweniować i w efekcie nieudanego zagrania piłka jednak trafia do napastnika, nie ma spalonego – instruuje sędziowski ekspert Sportowego Podhala.

Podczas ostatniego zgrupowania sędziów zawodowych w Spale przyjęto następujące konkluzje dotyczące uszczegółowienia pojęć użytych przez IFAB. - Dotyczy to:

Atakowania przeciwnika w walce o piłkę
1. Ocenia się, czy miało ono miejsce w momencie zagrania lub próby zagrania piłki przez zawodnika drużyny broniącej.
2. Zawodnik znajdujący się na pozycji spalonej nie może być uznany za spalonego z tytułu „atakowania przeciwnika w walce o piłkę”, jeżeli w momencie zagrania lub próby zagrania piłki przez przeciwnika znajduje się od niego w odległości większej niż 1-1,5 metra.
3. Również „przeszkadzanie przeciwnikowi”, w rozumieniu Art. 12 Przepisów Gry, jest „atakowaniem przeciwnika w walce o piłkę” w rozumieniu Art. 11 Przepisów Gry.
4. Jeżeli zawodnik znajdujący się na pozycji spalonej znajduje się za przeciwnikiem zagrywającym lub usiłującym zagrać piłkę, może być uznany za spalonego z tytułu „atakowania przeciwnika w walce o piłkę” tylko wtedy, gdy dochodzi do kontaktu fizycznego między nimi lub gdy ogranicza on ruchy przeciwnika zagrywającego piłkę.
5. Zawodnik znajdujący się na pozycji spalonej, atakujący przeciwnika w rozumieniu postanowień Art. 11 , nie może być uznany za walczącego z nim o piłkę, jeżeli nie mają oni możliwości jej zagrania – np. przelatuje ona nad ich głowami na wysokości uniemożliwiającej jej zagranie.

Odbicie się piłki od przeciwnika
1. Ma ono miejsce wtedy, gdy piłka jest kopnięta w kierunku przeciwnika, który nie jest wstanie w jakikolwiek sposób zareagować na to kopnięcie.
2. Nie ma znaczenia kierunek, w jakim będzie poruszać się piłka po odbiciu się od przeciwnika.
Rykoszet od przeciwnika
1. Ma on miejsce, kiedy piłka jest kopnięta w kierunku przeciwnika, który działając intuicyjnie nie ma czasu na ruch w jej kierunku, ale nie wykonując ruchu całym ciałem, próbuje ją zagrać nogą, głową lub tułowiem.
2. Piłka po próbie zagrania tylko nieznacznie zmienia kierunek poruszania się.

Rozmyślne zagranie
1. Poza oczywiście rozmyślnymi zagraniami, ma ono miejsce zawsze wtedy, kiedy zawodnik drużyny broniącej:
– wykonuje ruch w kierunku piłki całym ciałem i zagrywa ją dowolną jego częścią: nogą, głową, klatką piersiową
itp.
– świadomie, mając czas na podjęcie innej decyzji, staje na drodze piłki.
2. Jakość zagrania ani jego kierunek nie mają znaczenia dla uznania, że piłka została rozmyślnie zagrana. Wystarczy dostrzegalne dotknięcie piłki.
Rozmyślna parada obronna
1. Jest ona szczególnym przypadkiem rozmyślnego zagrania.
2. Rozmyślne zagranie musi być uznane za paradę obronną, jeżeli ma ono na celu obronę bramki. Jeżeli strzał nie idzie w światło bramki, ale nie w oczywisty sposób, sędzia może uznać interwencję bramkarza lub zawodnika za paradę obronną.
3. Parada obronna może być wykonana zarówno przez bramkarza, jak i przez każdego zawodnika z pola. Ponadto należy zwrócić uwagę, że w przypadkach odbicia się piłki od słupka, poprzeczki, zawodnika drużyny broniącej, po rykoszecie a także po rozmyślnej paradzie obronnej nie obowiązują pojęcia „brania udziału w akcji” i „przeszkadzania przeciwnikowi”. W takich przypadkach obowiązuje definicja „odnoszenia korzyści z przebywania na pozycji spalonej” Oznacza to, że spalony będzie miał miejsce tylko wtedy, gdy zawodnik przebywający na pozycji spalonej w momencie zagrania/ dotknięcia piłki przez jego współpartnera zagra piłkę. Nie będzie więc spalonego, jeżeli dotknie on jedynie piłkę. Za dotknięcie piłki należy uznać zdefiniowane powyżej pojęcia „odbicia się piłki od przeciwnika” i „rykoszetu od przeciwnika”.

Rozmawiał Stefan Leśniowski


Materiały Wideo
- Prezentacja wykonana przez Michała Górka z KS Tarnów jest doskonałym uzupełnieniem treści okólnika, na dodatek wszystko przekazane jest w bardzo przystępnej formie. Dla wielu sędziów może nie wynikać wprost co tak naprawdę się zmieniło. Dzięki materiałom wideo zawartym w prezentacji zrozumienie najnowszych wytycznych powinno być łatwiejsze – przekonuje Łukasz Królczyk.

http://prezi.com/yl7ufp1essop/zmiany-w-przepisach-gry-w-pike-nozna-okolnik-nr-1362/#share_embed

Górnik – Wisła: gol Nakoulmy
http://ekstraklasa.tv/nakoulma-spalil-a-strzelil-tego-gola-nie-powinno-byc,370088.html
Materiały wideo z interpretacją prezesa KS PZPN Zbigniewa Przesmyckiego

Zawodnik Górnika strzela z prawej strony pola karnego. Bramkarz Wisły odbija piłkę przed siebie, jest ona zaatakowana nogami przez dwóch przeciwników i następnie trafia do kolejnego zawodnika Górnika, który kopie piłkę do bramki. Stopklatka wykonana w celu stwierdzenia, czy zawodnik Górnika umieszczający piłkę w siatce nie był spalony, jest zrobiona w momencie, gdy piłka znajduje się pomiędzy butami walczących o nią obrońcy Wisły i napastnika Górnika. Obraz wideo wykazuje wyraźnie, że kopiący piłkę do bramki zawodnik Górnika znajduje się bliżej linii bramkowej niż piłka i przedostatni z przeciwników. Nie wchodząc w szczegóły, stwierdzę jedynie, że w oparciu o przepisy obowiązujące przed 1 lipca 2013 roku, oznaczałoby to, że zawodnik Górnika był spalony. Jednak opierając się na aktualnych, obowiązujących od 1 lipca regulacjach wspomniana wyżej stopklatka dowodzi jedynie, ze zawodnik Górnika był na pozycji spalonej, a przecież przebywanie na pozycji spalonej nie jest przewinieniem.

Dlatego też, aby odpowiedzieć, czy zawodnik ten naruszył aktualnie obowiązujące postanowienia Art. 11 Przepisów Gry należy wiedzieć, że zmieniają one definicję „rozmyślnego zagrania” obrońcy, które – tu nic się nie zmienia – powoduje, że przeciwnik znajdujący się na pozycji spalonej, ale otrzymujący piłkę po takim zgraniu nie jest spalony. Wcześniej za „rozmyślne zagranie” obrońcy uważało się zagranie w pełni kontrolowane przez niego. Dzisiaj „rozmyślne zagranie” obrońcy jest definiowane poprzez dwa zdania:
– obrońca wykonuje wyraźny ruch w kierunku piłki;
– jakość jego zagrania nie ma znaczenia.

Oznacza to, że w przypadku jakiegokolwiek kontaktu z piłką nogi obrońcy wykonującej wyraźny ruch w jej kierunku (w tym również wręcz muśnięcia jej!), ma miejsce rozmyślne jej zagranie. Tak więc przeciwnik na pozycji spalonej otrzymujący piłkę, która została choćby „muśnięta” przez obrońcę w wyniku jego wyraźnego ruchu nogi w kierunku piłki nie jest spalony. Taka sytuacja miała miejsce w czasie meczu Jagiellonia – Lech w 14. kolejce, kiedy zespół z Białegostoku, wbrew opiniom części mediów, strzelił prawidłową bramkę po rozmyślnym zagraniu obrońcy Lecha (odsyłam do mojej analizy tej sytuacji).

Aby odpowiedzieć, czy zawodnik Górnika umieszczający piłkę w siatce naruszył aktualnie obowiązujące postanowienia Art. 11 Przepisów Gry, należy również wiedzieć, że wprowadzają one pojęcie „rozmyślnej parady obronnej”. „Rozmyślna parada obronna” jest niczym innym, jak zdefiniowanym powyżej „rozmyślnym zagraniem”, ale wykonanym w świetle bramki, w celu uniemożliwienia drużynie przeciwnej strzelenia gola. Zawodnik przebywający na pozycji spalonej i otrzymujący piłkę po „rozmyślnej paradzie obronnej” jest spalony.

Tak więc, reasumując, jeżeli przebywający na pozycji spalonej zawodnik otrzyma piłkę dotkniętą przez przeciwnika po jego „rozmyślnym zagraniu”, to nie ma spalonego. Jeżeli jednak to „rozmyślne zagranie” jest dokonane w świetle bramki w celu uchronienia drużyny przed stratą bramki, to musi ono być uznane za „rozmyślną paradę obronną”, co oznacza, że spalony ma miejsce.

W omawianej sytuacji obrońca Wisły wykonuje wyraźny ruch nogi w kierunku piłki, co oznacza, że ma miejsce jej „rozmyślne zagranie”. Natomiast stopklatka dowodząca, że kopiący piłkę do bramki zawodnik Górnika jest na pozycji spalonej, pokazuje jednocześnie, że nogi obu przeciwników znajdują się na piłce, co sprawia, że nie można wykluczyć, iż piłka zmierzając do znajdującego się na pozycji spalonej zawodnika Górnika została ostatnio dotknięta przez obrońcę Wisły. Również stopklatka pokazująca sytuację z bliskiej perspektywy, w mojej ocenie, nie rozwiewa wątpliwości w tym względzie. Oznaczałoby to, że nie ma pewności, czy spalony, po rządami obowiązujących przepisów, miał miejsce. Tak więc jeżeli dotknięcie to będące bez wątpienia „rozmyślnym zagraniem” nie byłoby „rozmyślną paradą obronną”, to nie byłoby spalonego.

Odpowiedzmy więc na pytanie, czy interwencja obrońcy Wisły była „rozmyślną paradą obronną”. Niewątpliwie obrońca reaguje w świetle bramki, co optuje za uznaniem jego ataku na piłkę za „rozmyślną paradę obronną”. Z drugiej strony atakujący piłkę napastnik Górnika wykonuje boczny ruch nogą wskazujący na zagranie do przebywającego na pozycji spalonej współpartnera. Oznacza to, że nie strzelał on na bramkę, a tym samym uznanie interwencji obrońcy Wisły za „rozmyślną paradą obronną” musi budzić wątpliwości.

Tak czy tak istnieje wiele znaków zapytania, które w pragmatycznym ujęciu usprawiedliwiają uznanie bramki strzelonej przez drużynę Górnika za prawidłową. Wielokrotnie podkreślałem, że przepisy gry muszą służyć jej widowiskowości, co oznacza jak największa liczbę płynnych, ekscytujących akcji i zdobywanych bramek lub patrząc z drugiej strony, jak najniższą liczbę podniesionych chorągiewek i gwizdków. Najnowsze zmiany w Art. 11 „Spalony” dobrze służą widowiskowości piłki nożnej i dlatego też sędziowie stojąc na straży nowej „litery” Artykułu 11, muszą rozstrzygać wszystkie wątpliwości na korzyść drużyny atakującej, tak aby wydobyć jak najwięcej z potencjału widowiskowości wynikającego z tych zmian.

Na zakończenie chcę podkreślić, że powyższa analiza nie ma na celu obrony decyzji sędziów prowadzących mecz. Dydaktyczna złożoność tej sytuacji jest idealna do wyjaśnienia obowiązujących od 1 lipca pojęć „rozmyślne zagranie” i „rozmyślna parada obronna”. Mam nadzieję, że to mi się udało i dla wszystkich jest już jasne, że interwencja obrońcy Wisły była na pewno „rozmyślnym zagraniem”, ale niekoniecznie „rozmyślną paradą obronną”.

Jagiellonia – Lech: gol na 2:0
http://ekstraklasa.tv/jagiellonia-dobila-lecha-ale-czy-aby-nie-ze-spalonego,367943.html
Materiały wideo z interpretacją prezesa KS PZPN Zbigniewa Przesmyckiego

Zawodnik Jagiellonii podaje piłkę na lewą stronę, w kierunku współpartnera, który jest na pozycji spalonej. Po drodze piłka jest wyraźnie dotknięta przez jednego z zawodników Lecha. Praktycznie nie zmienia ona kierunku i zostaje przejęta przez współpartnera podającego piłkę, który po krótkim biegu strzela gola. Bramka jest zdobyta prawidłowo, ponieważ dotknięcie piłki przez zawodnika Lecha musi być potraktowane jako rozmyślne jej zagranie, co oznacza, że zawodnik Jagiellonii otrzymał piłkę od przeciwnika. Zgodnie z przepisami obowiązującymi od lipca bieżącego roku, zawodnik jest uznawany za rozmyślnie zagrywającego piłkę, jeżeli wykonuje wyraźny ruch w jej kierunku, przy czym jakość zagrania nie ma znaczenia dla oceny jego rozmyślności. W omawianej sytuacji zawodnik Lecha wyraźnie usiłuje przeciąć lot piłki, wykonując ruch nogą w jej kierunku, co oznacza (mimo nieskuteczności interwencji), że dotknięcie piłki musi być uznane za jej rozmyślne zagranie.

Dodam jeszcze, że, znajdujący się na pozycji spalonej zawodnik Jagiellonii nie mógł być uznany, z oczywistych przepisowych względów, za spalonego przed rozmyślnym zagraniem piłki przez zawodnika Lecha, ani z tytułu brania udziału w grze ani z powodu odnoszenia korzyści z przebywania na pozycji spalonej. Mógł być on jedynie uznany za spalonego z tytułu przeszkadzania przeciwnikowi. Jednak od lipca zawodnik znajdujący się w momencie podania piłki przez współpartnera na pozycji spalonej może być uznany za spalonego z tytułu przeszkadzania przeciwnikowi jedynie wtedy, gdy uniemożliwia przeciwnikowi zagranie lub możliwość zagrania piłki przez:
- wyraźne zasłonięcie mu pola widzenia lub
- przez atakowanie go w walce o piłkę.

Ponadto przyjmuje się, że zawodnik ten, aby mógł być uznany za atakującego przeciwnika w walce o piłkę, w momencie zagrania piłki przez przeciwnika powinien nie tylko zmierzać w kierunku przeciwnika, ale również w momencie zagrania przez niego piłki być oddalonym od niego nie więcej niż 1,5 metra. Oznacza to, że w omawianym przypadku sytuacja taka nie miała miejsca.

Komentarze







reklama