Gospodarze zwycięską bramkę zdobyli z rzutu karnego podyktowanego za faul Kamila Nowobilskiego w 73 minucie meczu na Adrianie Gębalskim. Podyktowaną przez arbitra „jedenastkę” na bramkę zamienił sam poszkodowany. Nie był to jednak jedyny nieudany moment w tym spotkaniu ze strony poronian. Wcześniej w pierwszej połowie ich sytuację ratował bramkarz Jakub Hładowczak w pojedynkę powstrzymując rozpędzonych gospodarzy. W drugich 45 minutach więcej okazji mieli nasi piłkarze głownie po akcjach Rafała Waksmundzkiego, ale ich nie wykorzystali i przegrali ten mecz. To był prawdziwy nieudany koniec nieudanej rundy. Jak potoczą się losy naszego podhalańskiego jedynaka w III lidze to już zależeć będzie od właścicieli klubu Rodziny Pawlikowskich.
Wisła Sandomierz – Poroniec Poronin 1:0 (0:0)
1:0 Gębalski 73 z karnego.
Sędziował Paweł Kupczak z Krakowa.
Żółte kartki: Kocój, Beszczyński, Pydych – R. Drobny, Chrobak.
Wisła: Wierzgacz – Kocój, Senderowski, Nowik, Gołasa (17 Michalski, 90 Adamczyk) – Chorab, Beszczyński, Pydych (90 Rzeszutek), Nogaj – Pisarek (58 Stawiarski), Gębalski.
Poroniec: Hładowczak – Nowobilski, R. Drobny, Prokop, Wszołek – Chrobak (46 Drąg), Gogola, Waksmundzki, Gadzina – M. Drobny (69 Zasadni), Antoł.
Tekst Ryb










