10.11.2013 | Czytano: 1254

III liga: Wyszarpane zwycięstwo

Piłkarze Porońca Poronin w swoim ostatnim jesiennym meczu na stadionie COS w Zakopanem wygrali z Dalinem Myślenice 3:2. Była to wygrana wręcz wyszarpana rywalom.

Pierwsi zaatakowali gospodarze, ale w sytuacji po wolnym Bartosa nikt z poronian w zamieszaniu pod bramką Dalinu nie potrafił skierować piłki do siatki. Za chwilę w dobrej sytuacji znalazł się Marcin Drobny jednak sędzia nie wiadomo, dlaczego dopatrzył się spalonego. Zresztą taki sam błąd drugi sędzia asystent też podjął decydując o spalonym, którego nie było. W 14 minucie po szybkiej kontrze gości zza pola karnego uderzał Kozieł, bramkarz, Porońca próbował złapać piłkę, ale ją wypuścił dopadł do niej Górecki i wpakował do siatki. W rewanżu Mroczka ograł w dziecinny sposób obrońcę Dalinu i strzelił w kierunku dalszego rogu, ale nie trafił do siatki. Poronianie od tego momentu często tracili piłki w ataku i nadziewali się na kontry. Po jednej z nich zagraną przez Mistarza piłkę chciał wybić Czernecki, ale uczynił to w sposób tak niefortunny, że wpakował ją do własnej bramki. Dopiero teraz poronianie obudzili się z letargu. W 35 minucie Marcin Drobny przedarł się przez obronę Dalinu i w sytuacji sam na sam pewnie pokonał Martina Szwieca. Na zakończenie pierwszej odsłony spotkania gospodarze otrzymali prezent od obrońcy Dalinu Tokarza. Gadzina z boku pola karnego wrzucał piłkę w pole karne, ale stojący w obrębie „szesnastki” Tokarz zagrał ręką i sędzia nie mógł podjąć innej decyzji niż przyznać gospodarzom rzut karny. Z jego decyzją nie zgadzał się trener Dalinu Krzysztof Bukalski, ale nie miał racji. „Jedenastkę” pewnym strzałem na bramkę zamienił Bartos. Po zmianie stron gospodarze wreszcie zaczęli grać bardziej ofensywnie i już w 51 minucie zdobyli trzecią bramkę. Do crossowego podania Bartosa doszedł Waksmundzki. Skrzydłowy Porońca wychodząc przed obrońcę chciał sobie krótko zagrać piłkę, ale ta mu od nogo odskoczyła tym niemniej minęła bramkarza i zmierzała do siatki. Waksmundzki jeszcze dopadł jej i wpakował do bramki. Od tego momentu zarówno gospodarze jak i goście próbowali zmienić rezultat, ale piłkarzom obu drużyn nie udawało się przeprowadzić precyzyjnej i skutecznej akcji. Poroniec po serii niepowodzeń na swoim boisku wreszcie zainkasował komplet punktów.

Poroniec Poronin – Dalin Myślenice 3:2 (2:2)
0:1 Górecki 14,
0:2 samobójcza Czernecki 28,
1:2 M. Drobny 35,
2:2 Bartos karny 45,
3:2 Waksmundzki 51.

Sędziował Mariusz Kuś z Tarnowa.
Żółte kartki: Antoł, Bartos – Piechówka, Calik.
Wodzów 100.

Poroniec: Hładowczak – Czernecki, R. Drobny, Prokop, Bartos, Waksmundzki (87 Wszołek), Chrobak (60 Gogola), Mroczka (84 Drąg), Gadzina, Antoł, M. Drobny (72 Zasadni).
Dalin: Szwiec – Tokarz (81 Sosin), Lepiarz, Calik, Piechówka (49 Gniadek), Biel, Wojtan (81 Madej), Mistarz (65 Żmudka), Mizia, Górecki, Kozieł.

Tekst Ryb

Komentarze







reklama