Po efektownej wygranej Porońca z Sołą w Oświęcimiu wydawało się, że piłkarze Porońca złapali właściwy rytm i zaczną wygrywać. Otrzeźwienie przyszło bardzo szybko. Już poprzedni weekend zamiary i nadzieje poronian zweryfikowała drużyna rezerw Korony Kielce, która pozwoliła gospodarzom na zainkasowanie tylko jednego punktu. Piłkarzom Unii Tarnów wystarczyło zdobyć tylko jedną bramkę by odesłać poronian do domu z kwitkiem. Miejscowi zdobyli gola w 50 minucie po udanym kontrataku. Jak relacjonuje trener Burliga był to drugi celny strzał oddany przez piłkarzy Unii w tym spotkaniu. Poronianie szans na zdobycie goli mieli więcej, ale to nie szanse a to, co wpadnie do siatki liczy się w ostatecznym rozrachunku i ten jest pozytywny dla tarnowian.
Unia Tarnów – Poroniec Poronin 1:0 (0:0)
1:0 Sojda 50.
Poroniec: Hładowczak – Bartos, R. Drobny, Prokop, Czernecki – Zasadni (59 Drąg), Mroczka, Chrobak (73 M. Drobny), Nowobilski – Gadzina, Waksmundzki.
Tekst Ryb










