19.10.2013 | Czytano: 903

Poroniec u lidera

Zapowiedź III, IV i V ligi: W trzynastej kolejce małopolsko-świętokrzyskiej III ligi Poroniec Poronin zagra na wyjeździe z liderem Sołą Oświęcim.

Obie drużyny to beniaminkowie ligi i tylko to łączy te dwa zespoły. Soła nieoczekiwanie aczkolwiek zasłużenie prowadzi w lidze, Poroniec po ostatnim blamażu na boisku zakopiańskiego COS-i z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - przegrana 1: 2 jedzie do lidera pewnie z nadzieją na rehabilitację. Czy to możliwe? Oczywiście w piłce nożnej prawie wszystko może się zdarzyć, zatem dopóki mecz nie zostanie rozegrany, każdy może mieć nadzieję. Jeszcze niedawno wielu naszych rodaków wierzyło w możliwość pokonania Ukrainy i Anglii a skończyło się dwoma porażkami. I wtedy nie było racjonalnych argumentów do snucia takich zamiarów, ale chciejstwo i piłce nożnej to nieodłączny element rywalizacji. I dobrze, bo bez tego mecze byłyby nieciekawe. W przypadku, Porońca też nie ma racjonalnych argumentów na to, że Podhalanie wywalczą jakąś zdobycz u lidera. No, bo chyba nie można za taki argument uznać wygranej, Porońca w minioną środę z A klasowym Granitem Czarna Góra 4:0 w Podhalańskim Pucharze Polski. Inna siła rywala inna skala trudności. W lidze Porońcowi wiedzie się nie najlepiej. Po dwunastu kolejkach nasza drużyna zajmuje 11 miejsce z dorobkiem 15 punktów. Najbliższy przeciwnik poronian jak już wspomnieliśmy otwiera III ligową tabelę i zgromadził 28 punktów. Co więcej Soła jeszcze w lidze nie przegrała i oczywiście będzie faworytem w spotkaniu z Porońcem. Jeżeli poronińscy futboliści, chcą coś osiągnąć w drużynie Pawlikowskich Bulcyków to mają znakomitą okazję, aby to pokazać właśnie w niedzielę w Oświęcimiu. Nawet remis byłby iskierką nadziei na lepsze czasy w ostatnich meczach rundy jesiennej. I tego właśnie oczekują właściciele klubu, oraz kibice. 

Poronin jedzie do Oświęcimia, aby odzyskać reputację, a w Zakopanem zapewne mają nadzieję na wielki sukces, czyli na objęcie pozycji lidera w nowosądecko-tarnowskiej IV lidze. Takie szanse piłkarze KS Zakopane mają, jednakże pod dwoma warunkami. Pierwszym jest wygrana zakopiańczyków na swoim boisku z Sokołem Borzęcin Górny. To jest bardzo prawdopodobne, bo na stadionie przy ul. Orkana zakopiańczycy nie zwykli przegrywać, no może poza nieszczęsnym meczem z Nową Jastrząbka. KS Zakopane w spotkaniu z Sokołem jest faworytem i każdy inny wynik niż wygrana naszej drużyny przyjęto by, jako sensację. W minionej kolejce Zakopane wygrało wyjazdowy derbowy mecz z Lubaniem Maniowy 3:1 a Sokół tylko zremisował 1:1 ze słabiutko w tym sezonie spisującym się Tymbarkiem. Sokół należy jednak do czołówki tabeli. Zajmuje w niej 6 miejsce i to każe być ostrożnym w jednoznacznym prognozowaniu wygranej zakopiańczyków.

Drugim warunkiem poza zwycięstwem KS Zakopane jest strata punktów przez lidera Wolanię, która na swoim boisku podejmuje Lubań Maniowy. Jeżeli maniowianie, chociaż zremisują a zakopiańczycy wygrają to nasza drużyna obejmie fotel lidera, bo chociaż obie drużyny miałyby po tyle samo punktów to w bezpośrednim pojedynku lepsze jest Zakopane, które pokonało Wolanię 2:1. Patrząc na mecz swoich ulubieńców zakopiańscy kibice z uwagą będą nasłuchiwali wieści z Woli Rzędzińskiej. Oba mecze rozpoczną się o tej samej godzinie 14. Mecz z Wolanią dla Lubania będzie okazją do rehabilitacji za zdaniem trenera Marka Góreckiego ich pechową przegraną z zakopiańczykami. W minionej kolejce Wolania podobnie jak Zakopane przegrało z Jastrząbką 0:1. To był sensacja, ale czy na taką stać maniowian. Oby.

Trzeci z naszych przedstawicieli w IV lidze Kotelnica Watra Białka Tatrzańska jedzie na mecz do Tuchowa. To będzie ważne spotkanie dla obu zespołów, bowiem zarówno białczanie, jak i tychowianie plasują się w dolnej części tabeli. Watra nawet jest nieco wyżej na 12 miejscu, Tuchovia plasuje się na 14 pozycji. W minionej kolejce oba kluby swoje mecze zremisowały Tuchovia w Mszanie Dolnej z Turbaczem bezbramkowo, a Watra u siebie ze Sklnikiem 1:1. Po tych rezultatach widać, że Tuchovia w tym sezonie nie jest mocnym zespołem, bo zremisować w Mszanie Dolnej z drużyną, która dotychczas nie zdobyła punktów chwały nie przynosi Przypomnijmy Watra w Mszanie Dolnej wygrała 4:1. Czy porównanie tych rezultatów daje jakąś wiedzę, co do wyniku spotkania w Tuchowie. Otóż nie, bo każdy mecz jest inny i każdy zespół do kolejnego spotkania przystępuje tak jak by poprzednich nie było. I to jest piękne w piłce nożnej. Mimo wszystko podhalańscy fani futbolu liczą na korzystny wynik Watry w Tuchowie.

Z naszych V ligowców tylko Huragan zagra u siebie z Olimpią Pisarzowa. Trener Huraganu Bartłomiej Walczak liczy na zdobycie przynajmniej trzech oczek w ostatnich czterech spotkaniach. Jak zwykle trener jest powściągliwy w prognozowaniu rezultatów swojej drużyny, ale chyba aż nazbyt? Wszak Huragan jest znacznie wyżej w tabeli – 8 miejsce a Olimpia dopiero 14-ta. Oczywiście własne boisko powinno sprzyjać gospodarzom. Trener Walczak ma jednak problem ze skompletowaniem najsilniejszego składu na ten mecz. Zabraknie obu stoperów Szymona Garcarza i Cyrwusa, bo wyjechali za granicę za chlebem. Cóż takie są realia i nic w tym aspekcie nie da się zmienić. Innym problemem Huraganu poza sprawami kadrowymi jest ostatnio słabsza gra drużyny. Porażka 1:3 z Wójtową najwyższa w lidze każe być ostrożnym w typowaniu gospodarzy na faworytów, ale mimo wszystko każdy inny wynik niż wygrana waksmundzian byłaby stratą przez nich punktów.

Na kolejną pełną zdobycz zapewne liczą natomiast kibice nowotarskiego Podhala. Nasz lider jedzie do Szczyrzyca. Oba zespoły w minionej kolejce wygrały: Podhale z Kobylanką 3:0 Orkan 1:0 z Olimpią Pisarzowa. Podhale radziło sobie już dobrze na wyjazdach z teoretycznie mocniejszymi zespołami niż Orkan, zatem można sądzić, że i teraz nowotarżanie powiększą swój dorobek punktowy. Rywale nie śpią i dosłownie „depczą po piętach” naszej drużynie. Trzeba wygrywać, aby spełnić marzenia sponsorów i kibiców.

O punkty w wyjazdowym meczu z Ogniwem Piwniczna zapewne trudno będą mieli piłkarze z Szaflar. Wprawdzie szaflarzanie w poprzedniej kolejce wysoko 5:0 pokonali Grybovię, ale kto w tym sezonie nie wygrywa z gryfowianami? Prawie każdy, bo Grybovia ma tylko 3 punkty i okupuje ostatnie miejsce. Najbliższy przeciwnik Szaflar Ogniwo jest wysoko w tabeli, bowiem zajmuje 4 miejsce wobec 13 lokaty Szaflar. Piwniczanie są, zatem zdecydowanym faworytem, ale oczywiście wszystko rozstrzygnie się na murawie i oby korzystnie dla naszego zespołu.

Tekst Ryb

Komentarze







reklama