Dla poronian spotkanie z Popradem to okazja do zdobycia kompletu punktów. Wprawdzie w poprzednim sezonie Poprad grał bardzo dobrze, bo w pewnym momencie nawet kandydował do II ligi, ale teraz muszynianie spisują się bardzo kiepsko, znacznie gorzej niż nasza drużyna. Poroniec po 9 kolejkach zajmuje 9 miejsce z dorobkiem 14 punktów, ma ich dwa razy więcej niż plasujący się na 14 pozycji Poprad. W poprzedniej kolejce Poroniec jednak przegrał gładko 0:3 z rezerwami Wisły Kraków, natomiast Poprad tylko zremisował bezbramkowo z Nidą Pińczów. Jeżeli poronianie łatwo uporali się z Nidą na wyjeździe a Poprad tylko zremisował z tym zespołem u siebie to nie ma, co „ściemniać”, że w tym spotkaniu może być różnie. Piłkarze Porońca są faworytami i powinni to potwierdzić na zakopiańskim stadionie. Inny wynik niż wygrana Porońca byłby nie lada sensacją. Przed sezonem jeszcze za trenera Rogali poronianie mieli zagrać sparing z Popradem, ale muszynianie w ostatniej chwili odmówili. Teraz muszą zagrać z naszym III ligowym jedynakiem i miejmy nadzieję, że w Zakopanem punkty zostawią. Chyba zawirowania w ekipie Porońca po wcześniejszym usunięciu z drużyny Mateusza Czernieckiego i Rafała Waksmundzkiego i ponownym ich przywróceniu nie będą miały wpływu na postawę poronińskich piłkarzy, bo pokazali to w sparingowym spotkaniu z Podhalem Nowy Targ wygranym przez poronian 4:1 i co najmniej takiego samego wyniku oczekujemy jutro.
Również jutro, ale już o godzinie 11 piłkarze Kotelnicy Watry Białka Tatrzańska zagrają swoje ligowe spotkanie z Turbaczem w Mszanie Dolnej. I w tym przypadku inny wynik niż wygrana naszej drużyny byłaby przykrą i sporego kalibru sensacją. Turbacz to aktualnie najsłabszy zespół grupy wschodniej IV ligi, który nie zdobył w tegorocznych rozgrywkach jeszcze ani jednego punktu. Miejmy nadzieję, że białczanie, którzy w minioną niedzielę świetnie poradzili sobie z wiceliderem MLKS Żabno wygrywając u siebie 4:1 poradzą sobie i z outsiderem, chociaż na wyjeździe. W minionej serii spotkań Turbacz doznał kolejne porażki z Barciczanką 0:2 u siebie. Takiego wyniku zapewne spodziewają się sympatycy Watry w sobotnie przedpołudnie.
Tekst Ryb










