11.09.2013 | Czytano: 1887

IV liga: Niezwykła skuteczność

Niezwykłą skutecznością popisali się piłkarze KS Zakopane w spotkaniu z Kotelnicą Watrą Białka Tatrzańska. W zaległym meczu IV ligi pokonali białczan aż, 4:0 przy czym dwie pierwsze bramki zdobyli w pierwszych trzech minutach spotkaniach.

Derbowe spotkanie na dobre jeszcze się nie zaczęło, gdy gospodarze prowadzili już 2:0 i praktycznie jak to się w piłkarskiej gwarze mówi „było po meczu”. Już pierwsza akcja gospodarzy zakończyła się zdobyciem przez nich gola. Marcin Grela w ogromnym tłoku na lewej stronie boiska zdołał przebić się przez gąszcz zawodników, wypuścił sobie piłkę do przodu doszedł do niej w polu karnym uderzył po w bliższy róg i Rabiasz musiał wyciąga piłkę z siatki. Minęły dwie minuty i ten sam zawodnik ponownie wpisał się na listę strzelców. Zaczęło się od źle wykonanego autu przez piłkarzy z Białki Tatrzańskiej, co umożliwiło zakopiańczykom szybki kontratak. Maciej Ustupski pognał z piłką kilka metrów, dograł do Mateusza Bachledy, ten miał wprawdzie niezłą sytuację do oddania strzału, ale wybrał podanie do jeszcze lepiej ustawionego Greli, któremu pozostał już tylko dopełnić formalności. Na kolejną bramkę w tym meczu kibice czekali do 33 min. Po wrzutce piłki z rzutu wolnego w pole karne Watry, jej obrońca Grzegorz Bochnak zagrał piłkę ręką i arbiter wskazał na rzut karny, którego na trzeciego gola dla gospodarzy zamienił Fabian Leniewicz. Tuż przed przerwą z bramki mogli cieszyć się piłkarze Watry, ale po uderzeniu Pawła Łojka, świetną interwencją popisał się Damian Dziedzic. Także po akcji Kuchty nikt z białczan nie wsparł swojego kolegi i goście nadal byli bez bramkowej zdobyczy. 

Druga połowa zaczęła się od zdecydowanej przewagi gości. Grali, grali, ale efektów żadnych z tej gry nie było. Za to gospodarze, gdy pierwszy raz przedostali się przed bramkę Watry zakończyli ten atak zdobyciem gola. Maciej Ustupski, po ograniu jednego z obrońców Watry zdecydował się na uderzenie piłki w kierunku bramki. Jego strzała z około 20 metrów wylądował w okienku bramki gości. Rabiasz nawet nie zdążył zareagować. Mimo tak fatalnego wyniku Watra próbowała zdobyć choćby honorową bramkę. Goście grali lepiej niż w pierwszej połowie, ale tak naprawdę nie potrafili stworzyć absolutnie klarownej sytuacji. Gospodarze zresztą też i ten dziwny mecz zakończył się wysokim zwycięstwem zakopiańczyków.

- Cieszy kolejne zwycięstwo i trzy punkty. Może to będzie początek dobrej serii. Co do samego spotkania z Watrą to oglądałem naszych dzisiejszych rywali w meczu z Nową Jastrząbka i byłem przekonany, że jeżeli zagramy konsekwentnie i odpowiedzialnie możemy z tym zespołem wygrać. Warunkiem była uważna gra w obronie i wychodzenie z szybkimi atakami. Mecz ułożył się dla nas niezwykle korzystnie, co oczywiście ułatwiło nam realizację planu - potwierdził po spotkaniu Jerzy Grabara.

- Trudno coś powiedzieć po takim spotkaniu. Drugi derbowy mecz gramy zbyt lekko bez należytej sportowej agresji. Trudno wytłumaczyć jak jeden niski zawodnik może przedrzeć się przez gąszcz czterech naszych piłkarzy i zdobyć w tej sytuacji gola. Drugi cios też otrzymaliśmy nie bez naszej winy. Niestety nasza gra defensywna pozostawia wiele do życzenia. W pierwszej połowie graliśmy źle, bo na mokrym boisku nie można było grać górą. W drugiej połowie było już nieco lepiej, ale poza przewagą w polu nie potrafiliśmy stwarzać sytuacji bramkowych i stąd nasza, co tu dużo mówić przykra porażka. Może chcieliśmy grać zbyt ładnie a trzeba grać skutecznie. Musimy coś z tym zrobić - stwierdził grający prezes Watry, Andrzej Rabiański.

KS Zakopane – Kotelnica Watra Białka Tatrzańska 4:0 (3:0)
1:0 Grela 1,
2:0 Grela 3,
3:0 Leniewicz 33,
4:0 Ustupski 56.

Sędziował Sławomir Radwański z Krakowa.
Żółte kartki: Kuchta, Drobniak, Kowalczyk.
Widzów: 70

KSZ: Dziedzic – Floryn, Hałgas, Frasunek, Wszołek (80 Dudzik) – Bachleda, Drabik, Leniewicz, Stępień (75 Gaura) – Grela (80 Bednarski), Ustupski.
Watra: Rabiasz – Bochnak (46 Rabiański), Strama, Łojek, Drobniak – Chorążak (75 Kuszczak), Hudy (60 Zubek), Kowalczyk, Kuchta – Gacek, Remiasz (46 Książek).

Tekst Ryb

Komentarze







reklama