Szymon Burliga to młody trener, ostatnio pracujący w Orkanie Szczyrzyc. Jest wychowankiem Kabla Kraków. W swojej karierze występował w takich klubach jak: LKS Niedźwiedź, Proszowianka Proszowice, Podbeskidzie Bielsko-Biała oraz Bronowianka Kraków. W III ligowych zawodach ma rozegraną ogólną liczbę ponad 100 spotkań. Grał, jako napastnik lub środkowy pomocnik. W KS Tymbark pełnił funkcję grającego trenera. Pracując w Orkanie Szczyrzyc dał się poznać, jako ambity, ale realnie patrzący na swoją rolę szkoleniowiec. Miał małe szanse na utrzymanie Orkana w IV lidze i ostatecznie mu się to nie udało, ale gra szczyrzyczan w rundzie rewanżowej ubiegłorocznej IV ligi budziła szacunek. W Orkanie występowali jednak młodzi szerzej nieznani zawodnicy natomiast w Porońcu są piłkarze doświadczeni, którzy jak to się mówi z niejednego „pieca chleb jedli”. Czy taki trener jeszcze „bez nazwiska” poradzi sobie z „gwiazdami” albo za takich się uważającymi? Zobaczymy? Dostał szansę. Czy ją wykorzysta. Oby. Młodym ambitnym ludziom trzeba zaufać dać im okazję do zaprezentowania swojej wiedzy i pasji.
Kierujący autonomiczną sekcją piłki nożnej w Porońcu syn prezesa Jakub Pawlikowski powiedział: - Po ukazaniu się informacji o rezygnacji trenera Tomasza Rogali z funkcji trenera w naszym klubie natychmiast na nasz adres nadeszły oferty od wielu szkoleniowców w tym takie od trenerów o znanych nazwiskach. Analizowaliśmy je starannie i spotkałem się osobiście z każdym, którym byliśmy zainteresowani. Dzisiaj byłem w Krakowie i właściwie dogadaliśmy się już z Tomaszem Kulawikiem. Ostatecznie jednak po telefonicznej konsultacji z moim ojcem Józefem Pawlikowskim odstąpiliśmy od tej kandydatury zdając sobie sprawę, że trener, który dotychczas pracował na wyższym poziomie rozgrywek może nie znając realiów podhalańskiej piłki nie potrafi szybko przystosować się do niej. Postawiliśmy na młodego naszym zdaniem ambitnego trenera i mamy nadzieję, że ta decyzja spowoduje zmianę stylu gry drużyny na bardziej efektowny i efektywny. Jeżeli nowy trener sprawdzi się przedłużymy z nim umowę do końca sezonu. Stawiamy sprawę jasno: lepsza gra i lepsze wyniki. Nie ukrywam, że dotychczasowe rezultaty naszej drużyny seniorów zupełnie nas nie zadawalały. Zastanawialiśmy się, co z tym zrobić. Były nawet pomysły rozstania się z niektórymi zawodnikami, którzy nie spełnili naszych oczekiwań. Ostatecznie stanęło na zmianie trenera, ale oczywiście nie wykluczamy zmian w składzie, jeżeli niektórzy zawodnicy nie zmienią swojego podejścia do wykonywanego w naszym klubie zawodu.
W Porońcu dokonano typowej zmiany. Jednego trenera zastąpił inny. Wszyscy wiedzą, że zastąpienie jednych piłkarzy innymi w trakcie rozgrywek jest bardzo trudne, ale futboliści Porońca, którym warunków zazdroszczą piłkarze nawet z wyższych klas powinni wziąć sobie do serca, że cierpliwość sponsora nie jest niewyczerpana. Poronińskiemu klubowi jak zresztą wszystkim podhalańskim drużynom życzymy osiągania jak najlepszych wyników wszystkim na miarę możliwości i aspiracji.
Tekst Ryb










